Home
Categories
EXPLORE
True Crime
Comedy
Society & Culture
Business
Sports
History
Technology
About Us
Contact Us
Copyright
© 2024 PodJoint
00:00 / 00:00
Sign in

or

Don't have an account?
Sign up
Forgot password
https://is1-ssl.mzstatic.com/image/thumb/Podcasts211/v4/2e/b4/4a/2eb44aa4-ebe8-8bc2-0a58-048fff8acb42/mza_2550939340527985125.jpg/600x600bb.jpg
Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Milka O Malzahn
335 episodes
3 days ago
Tworzę miniaudycje, aby dotknąć miejsc wrażliwych naszej rzeczywistości. Dziennik Zmian to felietony dźwiękowe, mini-audycje, nastrojowe dźwięki - trochę dla rozrywki, przyjemności i dla poszerzania horyzontów. To otwieranie oczu poprzez uszy, zauważanie małych, a wielkich historii - cudowny proces! Bywa zaskakująco, pojawiają się też goście, lecz nie jest to zwyczajne podcastowanie. Krótkie formy audio przypominają, że zanim wynaleziono pismo - wiedzę i wzruszenia przekazywano sobie mową. Rzeczywistość jest naszą przestrzenią dźwiękową, nie wierzysz? A posłuchaj...
Show more...
Society & Culture
RSS
All content for Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn is the property of Milka O Malzahn and is served directly from their servers with no modification, redirects, or rehosting. The podcast is not affiliated with or endorsed by Podjoint in any way.
Tworzę miniaudycje, aby dotknąć miejsc wrażliwych naszej rzeczywistości. Dziennik Zmian to felietony dźwiękowe, mini-audycje, nastrojowe dźwięki - trochę dla rozrywki, przyjemności i dla poszerzania horyzontów. To otwieranie oczu poprzez uszy, zauważanie małych, a wielkich historii - cudowny proces! Bywa zaskakująco, pojawiają się też goście, lecz nie jest to zwyczajne podcastowanie. Krótkie formy audio przypominają, że zanim wynaleziono pismo - wiedzę i wzruszenia przekazywano sobie mową. Rzeczywistość jest naszą przestrzenią dźwiękową, nie wierzysz? A posłuchaj...
Show more...
Society & Culture
Episodes (20/335)
Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Białowieża: Historia w 4 krokach. Dlaczego ten kościół budowała cała Polska? #323

Zabieram Cię w podróż, która liczy dokładnie cztery kroki. Każdy z nich to kolejna warstwa historii ukrytej w białych murach białowieskiego kościoła – od wizji rosyjskiego architekta, przez cegiełki kupowane przez całą Polskę, aż po dzisiejsze wysiłki o przywrócenie jej dawnego blasku.

Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmianTen kościół, jak inne w Polsce nie tęni życiem na co dzień, drzwi są zamknięte. To dosyć symptomatyczne, tak swoją drogą.Ale teraz otwórzmy je opowieścią.Między Wilnem a Krakowem. Odkryj na nowo serce Białowieży.Białowieża to nie tylko żubry i prastara knieja. To także miejsca skryte w cieniu drzew, które milczą od stu lat. Zapraszamy Cię w podróż przez „Kościół białowieski w czterech krokach” – opowieść o budowli, która przetrwała wojenną zawieruchę, komunistyczne represje i próbę czasu.W tym odcinku usłyszysz:KROK 1: Wnętrze, które czeka na duszę. Dlaczego świątynia przez dekady pozostawała surowa i jakie skarby kryje jej nowa, kamienna posadzka?KROK 2: Architektoniczny pomost. Jak rosyjski emigrant, Boris von Zinnserling, połączył w jednym projekcie ducha krakowskiego renesansu i wileńskiego baroku?KROK 3: Historia pisana przez leśników. O inicjatywie „Tota Polonia”, dzięki której cegiełki na budowę kupowali Polacy z całego kraju.KROK 4: Przyszłość tradycji. Jak grupa pasjonatów z prof. Bogumiłą Jędrzejewską i ks. Bogdanem Popławskim przywraca blask tej niezwykłej „szkatule”.To nie jest zwykły przewodnik. To spacer po pograniczu kultur, gdzie architektura spotyka się z osobistymi wspomnieniami o chłodzie białych murów i zapachu kadzidła. „Ten kościół miał odbudować polskość na tych ziemiach... To historia, która się powtarza”.Zasubskrybuj i wyrusz z nami w głąb Puszczy, by usłyszeć to, co szeptają mury.@milka.malzahn

Show more...
1 week ago
12 minutes 21 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
„Bądźcież wy bardziej sobą”. O świątecznym posłuszeństwie i wolności w Bangkoku #322

Czy można uciec od Wigilii i nie czuć żalu?


W tym odcinku - podróż, która zaczyna się przy tradycyjnym polskim stole, nasyconym „świątecznym posłuszeństwem”, a kończy w pulsującym sercu Bangkoku. To opowieść o odwadze kadrowania rzeczywistości według własnych potrzeb, a nie cudzych oczekiwań.


Z moją znajomą Agnieszką Sadowską, fotoreporterką dotykamy miękkiej tknaki świąt. Agnieszkazdecydowała się sprawdzić, jak się poczuje spędzając w dalekiej Azji Boże Narodzenie.


I dlatego będzie o świątecznym buncie i o:


  • O tym, jak odważyć się na „nieposłuszeństwo” wobec tradycji, która czasem bywa ciężarem.
  • Lęku i przełomie: O nawigowaniu na gigantycznych lotniskach i o tym, że na naukę siebie nigdy nie jest za późno.
  • Kadrowaniu życia: Dlaczego warto obierać codzienność jak cebulę, odrzucając warstwy, które nam nie służą.
  • Samotności, która karmi: O sprawdzaniu, czy lubimy własne towarzystwo 9000 km od domu.


„Bądźcież wy bardziej sobą” – pisał Gombrowicz. Ten odcinek to zachęta, by w tym grudniowym czasie odnaleźć własny rytm, niezależnie od tego, czy wybierasz ciepło rodzinnego domu, czy słońce nad Zatoką Tajlandzką.


Zapraszam do słuchania i wspólnego kadrowania tej chwili. @milka.malzahn

________________________

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do mnie:

facebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahn

moja strona: https://www.milkamalzahn.pl

podcasty: https://anchor.fm/milkamalzahn

Radio Białystok: https://www.radio.bialystok.pl/chillout

Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmian

piękne wsparcie https://patronite.pl/milkamalzahn


Show more...
2 weeks ago
15 minutes 37 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Czy piosenka może ocalić? Rozmowy w garderobie Piwnicy pod Baranami. #321

Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmianW czasach nieustannych zmian i niepewności, szukamy punktów stałych. Czasami znajdujemy je w sztuce, a czasami... w zadymionej garderobie legendarnego krakowskiego kabaretu. 🕯️

W tym odcinku zabieramy Was w wyjątkowe miejsce – za kulisy Piwnicy pod Baranami, tuż po koncercie z okazji 65-lecia jej istnienia. To nie jest typowy wywiad studyjny. To intymna rozmowa nagrana na gorąco, w atmosferze wciąż wibrującej od emocji publiczności i artystów.Nasz gość, O gościu: Leszek Wójtowicz – poeta, pieśniarz, gitarzysta i jeden z filarów Piwnicy pod Baranami. Artysta, który od dekad komentuje polską rzeczywistość ze sceny.Czy piosenka to tylko rozrywka? A może narzędzie przetrwania, które pozwala "uporządkować sobie głowę" i opisać rzeczywistość, gdy ta wymyka się spod kontroli?Leszek Wójtowicz, legenda Piwnicy pod Baranami i bard Solidarności, nie ma złudzeń, ale ma nadzieję. W tej rozmowie nie wracamy do przeszłości, by ją wspominać – wracamy do niej, by zrozumieć teraźniejszość. Rozmawiamy o tym, dlaczego "Moja litania" znów jest aktualna, jak rozpoznać fałsz, gdy dyktatorzy cytują Ewangelię, i dlaczego bycie "po prostu dobrym człowiekiem" to dziś najbardziej radykalny akt buntu.To nie jest wywiad o muzyce. To rozmowa o etyce, historii i o tym, czy sztuka może nas ocalić przed szaleństwem świata.@milka.malzahn________________________Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do mnie:facebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahnmoja strona: https://www.milkamalzahn.plpodcasty: https://anchor.fm/milkamalzahnRadio Białystok: https://www.radio.bialystok.pl/chilloutpiękne wsparcie https://patronite.pl/milkamalzahndxiekiki melancholy melody 11-9-21.wav by AlmightyPsyche -- https://freesound.org/s/608129/ -- License: Attribution 4.0Positive tune - two guitars by ValentinSosnitskiy -- https://freesound.org/s/218802/ -- License: Attribution 4.0Brylie Christopher Oxley guitar 2018-05-20 by brylie -- https://freesound.org/s/429524/ -- License: Creative Commons 0

Show more...
2 weeks ago
14 minutes 4 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
La Scala: Tu gotowano obiady i tracono majątki. Opowieść do podróży. #321

To będzie odcinek o spełnionym marzeniu – wieczorze w La Scali oglądanej oczami Kasi (Katarzyna Łotowska, dzięki za rozmowę!), ale też o tym, co mury tego teatru sprytnie ukrywają.

Jej opowieść o złoconych stiukach, aksamicie foteli, wyprasowanych frakach i „świątynnej” ciszy po zgaszeniu żyrandola spotyka się tu z alternatywną narracją: o La Scali jako kłamczusze, która pod warstwą mitów chowa dym, pot, hazard i blizny historii.​

Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmian

W tle wybrzmiewa duch „Lamparta” Lampedusy i paradoks: żeby wszystko zostało tak, jak jest, wszystko musi się zmienić – kolejne przebudowy teatru pokazują, jak tradycja bywa podtrzymywana dzięki ciągłemu remontowi rzeczywistości. K

ontrasty prowadzą nas przez to miejsce jak kamera: od loży pachnącej jedzeniem i dymem do zdyscyplinowanej ciszy, od ruletki emocji i hazardu z Manzonim do wielkich premier Verdiego i głosu Callas, od elektrycznego blasku żyrandola do mroku po nalotach 1943 roku.

Ta La Scala to portal: wyrosła z miejsca po kościele, jest nową świątynią sztuki, kasynem uczuć i salonem gier, w którym stawką są reputacje, marzenia i dusze. To także seans przywoływania zmarłych – każda rekonstrukcja spektaklu „ściąga” z powrotem architektów, kompozytorów, śpiewaczki, dawnych widzów, którzy raz jeszcze zajmują swoje niewidzialne miejsca. Miejsce, w którym La forza del destino jest nie tylko tytułem opery, ale realną siłą: jednych wynosi na ołtarze, innych pożera.

W tym odcinku „Dziennika Zmian” zostaniesz zaproszona_y na nastrojową wyprawę: między miękkością aksamitnych foteli a szorstkością historii, między marzeniem turystki a pamięcią murów.

La Scala okaże się czymś więcej niż teatrem – lustrem, w którym odbijają się nasze ludzkie emocje, iluzje i to, jak bardzo potrzebujemy pięknej scenografii, by opowiedzieć sobie prawdę.


@milka.malzahn________________________Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do mnie:facebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahnmoja strona: https://www.milkamalzahn.plpodcasty: https://anchor.fm/milkamalzahnRadio Białystok: https://www.radio.bialystok.pl/chilloutpiękne wsparcie https://patronite.pl/milkamalzahn

Show more...
3 weeks ago
17 minutes 27 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Co mówi kawa #3: Wypijam noc. Lekcja zatrzymania #320

Witaj w trzeciej odsłonie cyklu "Co mówi kawa". Dziś filiżanka przy oknie staje się czymś więcej niż naczyniem na kofeinę. Jest soczewką.

Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmian

Zabieram Cię w podróż, która nie wymaga biletu, a jedynie zmiany perspektywy. Czasem wystarczy odstawić filiżankę, by zobaczyć świat z lotu ptaka, albo przez mgłę, która uczy nas patrzeć inaczej.Opowiem Wam o trzech dniach i trzech lekcjach:

Dzień pierwszy: O patrzeniu na świat jak na bajkę.

Dzień drugi: O zapachu, który przenosi do poranków w Stambule, Sofii czy Rishikesh.

Dzień trzeci: O najważniejszej lekcji, jaką daje kawa – lekcji mówienia "STOP".Bo kawa to nie tylko kofeina. To pauza. To przestrzeń, w której bałagan myśli opada na dno jak fusy.

🎧 Posłuchaj, jeśli czujesz, że czas Cię popycha, zamiast płynąć.

📝 PS. Na końcu odcinka zdradzam, czym jest mój autorski "Notatnik stanów skupienia". To bezpieczna przestrzeń na Twoje sny i to, co pomiędzy. Dostępny na Amazon.pl.

#CoMówiKawa #Pauza #Rituals #SlowLife #Kawa #PodcastPL #Mindfulness #Stambuł #NotatnikStanówSkupienia

@milka.malzahn________________________Chcesz wiedzieć więcej?

Zajrzyj do mnie:facebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahnmoja strona: https://www.milkamalzahn.pl

Show more...
1 month ago
7 minutes 30 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Kobiety z Kiedyś cz. 19. Pawie u Simony Kossak. #319

Tamtej Dziedzinki już nie ma.

Został po niej wyliniały bukiet pawich piór na szafie i cisza, która kłamie. W nowym odcinku "Kobiety z kiedyś" wracam do domu Simony Kossak – nie tego z książek, ale tego zapamiętanego przez moją Mamę.

🦚 O czym jest ten odcinek? To intymna opowieść o przedmiocie, który stał się mapą do nieistniejącego świata. Pawie pióra, które "pracieją" (niszczeją) ze starości, są punktem wyjścia do historii o zderzeniu dwóch światów: krakowskiego salonu i dzikiej Puszczy Białowieskiej.

Simona Kossak i Leszek Wilczek stworzyli na Dziedzince azyl, który wcale nie był cichy. Turyści widzą dziś las, ale ten dom brzmiał tupaniem dzika, krzykiem pawi i życiem, które wymykało się schematom.

W tym 12-minutowym podcaście usłyszysz o:

  • Historii pewnego bukietu: Dlaczego w moim rodzinnym domu wciąż stoją pióra z podwórka Simony?
  • Symbolice pawi: Co oznaczały pawie pióra w Krakowie, a czym stały się w środku puszczy?
  • Zmysłowym wymiarze pamięci: Jak brzmiała i pachniała prawdziwa
  • Dziedzinka (wspomnienie kury, osła i dzika).Przemijaniu: Dlaczego fizyczne pamiątki szarzeją, ale legenda staje się coraz żywsza.

Kawa dla Miłki:⁠ https://buycoffee.to/dziennik.zmian

To nie jest lekcja historii. To audiosfera pamięci – próba uchwycenia "brakującego akordu", którego nie znajdziesz w przewodnikach.

🎧 Posłuchaj pozostałych odcinków z cyklu "Kobiety z kiedyś": https://www.youtube.com/playlist?list=PLbw7vmM9tf13jfoCMUe_tsY00v4QZSGK5

🔔 Zasubskrybuj kanał, by nie przegapić kolejnych opowieści.

O cyklu: "Kobiety z kiedyś" to seria podcastów, w których przyglądam się niezwykłym postaciom kobiecym przez pryzmat detalu, emocji i pamięci.

Szukam prawdy ukrytej w przedmiotach i miejscach.


#SimonaKossak #Dziedzinka #PuszczaBiałowieska #PawiePióra #KobietyZKiedyś #HistoriaMówiona #PodcastPolski #Kraków #LeszekWilczek #Wspomnienia #SlowLife #Nostalgia@milka.malzahn________________________Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do mnie:facebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahnmoja strona: https://www.milkamalzahn.plpodcasty: https://anchor.fm/milkamalzahnRadio Białystok: https://www.radio.bialystok.pl/chilloutpiękne wsparcie https://patronite.pl/milkamalzahn

Show more...
1 month ago
12 minutes 30 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Utrata Butów. Metafizyka Stopy i Pożegnanie z Estetyką. Impresja Audio #318

Stopa jest ważna. Odbija całe nasze życie: jest dowodem na dobrostan, estetyczny kaprys, czystą konsumpcyjność... I na to, że ten czas minął.Ta Impresja Audio to refleksja nad tym, kiedy stopy przestają mieć znaczenie estetyczne, a ich funkcjonalność kurczy się do minimum.Starość — czas, gdy żegnamy nasze naprawdę ładne buty.O czym tu szepczemy:O pięknej niefrasobliwości finansowej i estetycznej.O deformacjach, bólu i opuchnięciu, które zmieniają szafę.O utracie butów jako metafory.O tym, dlaczego powinnaś cieszyć się nimi już teraz.Pozostają buty dla seniora, zostają kapcie. Utrata butów — to znak. Dopowiedz sobie resztę.➡️ Więcej Impresji Audio: O uważności, refleksji i sztuce życia. https://www.youtube.com/playlist?list=PLbw7vmM9tf12XSwekSnAQZv7tYtSe3lG_💖 Wesprzyj poezję w audio! Postaw mi kawę, bym mogła dalej chodzić i opowiadać: https://buycoffee.to/dziennik.zmian#starość #buty #estetyka #ulotność #refleksja #życie #impreshiaudio #milkamalzahn @milka.malzahn

Show more...
1 month ago
4 minutes 31 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Park bez Pałacu: sekret Białowieży, który ukoi tęsknotę za naturą #317

Zabieram Was dzisiaj do parku. Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmian

A gościem nie będzie pan Krobendberg – polski architekt krajobrazu, postać już historyczna, bo Park Pałacowy założono dawno, bo w 1895 roku – towarzyszy mi osoba, której słowa w tej audycji pomogą nam zrozumieć niezwykłość tego miejsca: Prof. Witold Burkiewicz.Park Pierwszych EmocjiA teraz proszę, przypomnij sobie pierwszy park, który był dla Ciebie zachwycający. Może osiedlowy, może przeżycie z egzotycznej podróży – nieważne. Pierwszy park. Pierwszy zachwyt uporządkowaną zielenią.To bardzo stara emocja. U zarania dziejów już powstawały ogrodowe cuda. My, ludzie, organicznie chcemy do zieleni. Do takiej wersji zieleni, jaka nam odpowiada. I dlatego przy rozmaitych pałacach, w miastach, tworzono oazy zieleni.Oaza z Białowieskich Lat 80. I teraz zwrócę uwagę na dosyć specyficzną oazę.Znam te uwagi, że „ej, w Białowieży to nie ma co robić: rezerwat, ścieżki, muzeum, ognisko z kiełbaskami i już. Nic więcej.” Owszem, Białowieża to kierunek dla tych, którzy mają w sobie ten rodzaj tęsknoty za kontaktem z naturą.Ale jest tu park bez pałacu, pozornie niezbyt efektowny, lecz kiedy się przyjrzeć temu miejscu – to się robi ciepło na sercu. Przyznam, że przez lata całe mi się nie robiło. Szkoła podstawowa robiła tutaj lekcje WF. Taka jest pętla spacerowa, którą trzeba było przebiec. To lata 80- te były. Nie cierpiałam tej trasy, szczerze.Ale spójrzmy na park z innej perspektywy. Warto w ogóle sprawdzić, jaki rodzaj krajobrazu robi na nas największe wrażenie.Historia Zapisana w DębachA teraz dopowiem kilka faktów. Pałac carski, taki „disneyowski”, spłonął częściowo w 1944 roku i ostatecznie został rozebrany w latach 60. XX wieku. Mógł stać naprawdę, ale zagorzały urzędnik doprowadził do tego, że ten dowód imperializmu rozebrano. Nie powiem, żebym nie czuła z tego powodu rozczarowania.Ale zanim ten pałac tu stanął, wcześniej na terenie parku istniał dwór myśliwski Augusta III Sasa. Park został zaprojektowany w stylu angielskim – z licznymi alejami, malowniczymi polanami i stawami z groblą i wysepkami. Oryginalnie posadzono tu około 200 gatunków drzew i krzewów. Na wzgórzu rośnie grupa dębów szypułkowych mających ponad 250 lat.Tajemnice Spod ZiemiTo miejsce w ostatnich latach odsłania swoje sekrety. Prowadzono tu archeologiczne wykopaliska, łącząc badania terenowe z nowoczesnymi technikami, takimi jak lotnicze skanowanie laserowe LiDAR. Potwierdzono relikty dawnych siedzib królewskich i myśliwskich – natrafiono m.in. na ślady dworu myśliwskiego Augusta III Sasa. W sąsiedztwie parku natrafiono na zabytki archeologiczne, co świadczy o długiej, wielokulturowej historii tego miejsca, sięgającej czasów słowiańskich i epoki żelaza.Co tu się wydarzy jeszcze, hm?👤 O Gościu:W tym odcinku usłyszysz perspektywę Prof. dr hab. inż. Witolda Burkiewicza, Architekta Krajobrazu, który tłumaczy, dlaczego zieleń i piękno krajobrazu są organiczną potrzebą człowieka.🎧 Słuchaj i Subskrybuj

Show more...
1 month ago
16 minutes 5 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Sekret starych albumów. Czego nie mówią nam "Kobiety z Kiedyś" #319

Czy zdarzyło Ci się oglądać stary album zupełnie obcych ludzi i poczuć nagłe wzruszenie? Jak to możliwe, że tęsknimy za światem, w którym nas nie było?Ten odcinek powstał na marginesie cyklu "Kobiety z kiedyś". Zazwyczaj przywołuję w nim duchy konkretnych postaci, ale tym razem – jako obserwatorka – zanurzyłam się w tłum w warszawskiej Galerii Obserwacja (ul. Tarczyńska 3).Pretekstem był wernisaż wystawy "Album Mamy" Wandy Michalak i Sebastiana Rypsona. To niezwykły projekt: Wanda (fotografka) i jej syn Sebastian (kurator) otworzyli przed nami prywatną historię swojej rodziny, mamy i babci. Historię zapisaną w kadrach.Ale ta relacja to coś więcej niż reportaż z otwarcia. To opowieść o tym, jak działa nasza pamięć.W tym audio-eseju usłyszysz o: 📸 Fenomenie "cudzego albumu": Dlaczego, jak mówi Roland Barthes w "Świetle obrazu", szukamy w zdjęciach Punctum – tego "ukłucia", detalu, który sprawia, że anonimowa twarz staje się nam bliska? 🧠 Lustrze w naszej głowie: Jak działają neurony lustrzane i Teoria Umysłu, gdy patrzymy na portrety z przeszłości? Czy projektujemy na nie własne tęsknoty? 🌍 Europie i DNA: Opowieść o relacjach, polityce w tle i przemijaniu, które – paradoksalnie – buduje naszą teraźniejszość.Proszę przysiąść i się porozkoszować. To opowieść o znikaniu, które staje się obecnością.Wystawa: "Album Mamy".Miejsce: Galeria Obserwacja, Warszawa. Producent wystawy: Paul Schäublin.Realizacja i narracja: Miłka Malzahn.☕ Wesprzyj twórczość niezależną: Autorkę tych "światów zatrzymanych w dźwięku" możesz wesprzeć wirtualną, czarną kawą. To dla mnie ważne paliwo do dalszych poszukiwań: https://buycoffee.to/dziennik.zmian🎧 Posłuchaj głównego cyklu "Kobiety z kiedyś": https://www.youtube.com/playlist?list=PLbw7vmM9tf13jfoCMUe_tsY00v4QZSGK5#FotografiaAnalogowa #Pamięć #Sztuka #WandaMichalak #AlbumRodzinny #PodcastKulturalny #KobietyZKiedys #WarszawaSztuka #Barthes #Sontag@milka.malzahn

Show more...
2 months ago
20 minutes 32 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Szare garnki, wielkie historie — Jak Kleszczele odzyskują swoje garncarskie serce. #316

Chciałoby się powiedzieć: wszystkie garnki świata — łączcie się! I to może być sedno tej opowieści. Albo inaczej — pokaż mi swój garnek, a powiem ci, skąd jesteś. Albo jeszcze — nie święci garnki lepią. ***Dużo mamy mądrości, w których garnek mieści się jak idealna metafora. Garnki niosą ze sobą prawdę, do której czasem trzeba się dokopać. Kiedy spotkałam Darię i wzięłam udział w projekcie, który rzuca nowe światło na starą podlaską szkołę garncarską — w naprawdę niewielkiej miejscowości — mój szacunek do garnków urósł ogromnie. A teraz — posłuchaj i ....

Mam nadzieję, że teraz patrzysz na garncarstwo trochę inaczej. A może i twoja lokalna historia kryje ciekawe artefakty?

Napisz w komentarzu, co to jest, jak odkrywasz tradycję. Przeczytam z wielką chęcią, sącząc czarną kawę.

Przy okazji — autorce można taką postawić, wspierając to miejsce z prawdziwymi opowieściami audio. Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmian

Show more...
2 months ago
26 minutes 30 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
CO MÓWI KAWA? | Poranna Impresja Audio (4:30) . Trzy prawdy. #315

Zapraszam na kolejną poranną impresję — kawową medytację nad trzema prawdami. Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmianbo co jeśli kawa naprawdę do nas mówi? Czasem pluskiem, jak szeptem pobudza wyobraźnię, czasem wesołą pianka skutecznie upomina, by zwolnić.A czasem komentuje codzienność z przymrużeniem oka. To mój przypadek. W tym audio pojawiają się trzy prawdy: od tej objawionej i uniwersalnej, przez codzienną oczywistość.Czym dla Ciebie jest poranna kawa? Rytuałem, przystanią spokoju czy pretekstem do filozoficznej minipodróży? Zanurz się na cztery i pół minuty w dźwiękowy felieton — celebruj przyjemność niemal niezauważalnego momentu, w którym dzień jeszcze nie zaczął się spieszyć.Podziel się swoją prawdą w komentarzu lub opowiedz, o czym myślisz, gdy Twój kubek paruje.

Chcesz więcej takich audycji? Posłuchaj innych odcinków tego typu - https://www.youtube.com/playlist?list=PLbw7vmM9tf12XSwekSnAQZv7tYtSe3lG_

Show more...
2 months ago
4 minutes 29 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Więc po co ten ślub. Impresja audio wprost z wesela. #314

Jak naprawdę brzmi dzień ślubu i wesela — z bliska, w środku wydarzeń?

W tym dziewięciominutowym mini-reportażu zabieram Cię do świata emocji, wzruszenia i śmiechu, gdzie słowa mieszają się z prawdziwymi dźwiękami ceremonii, imprezy i rozmów przy stole.

Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmian


Usłysz, jak oficjalność łączy się z beztroską zabawą, a ślub przestaje być tylko rytuałem – staje się doświadczeniem pełnym ukrytego sensu, wspólnoty i szczerości. O czym myśli się podczas weselnej nocy, co zostaje w pamięci, a co nadaje ton wspólnej drodze życia?

Posłuchaj:

reportażowej impresji ze ślubnych chwil, autentycznych brzmień i mikrofonowych podpatrzeń, refleksji o tym, po co dziś bierzemy ślub i jak zmieniamy weselne tradycje.

Czy ślub to przemiana, teatr, a może powód do śmiechu?

Jak Ty widzisz te chwile?

Daj znać w komentarzu pod odcinkiem i zasubskrybuj „Dziennik zmian”, jeśli temat bliskich Ci przemian i codziennych rytuałów jest dla Ciebie ważny!

Show more...
2 months ago
11 minutes 17 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Wewnętrzny taniec – poetycka medytacja audio (Mindfulness) #313

Wewnętrzny taniec – poetycka medytacja audio (Mindfulness)

Zatrzymaj się na chwilę. Poddychaj. Albo po prostu przysiądź w spokoju.Ten poetycki odcinek podcastu – stworzyłam dla każdego, kto szuka małej dawki uważności, czułości i inspiracji w codzienności. W conocności też.To nie jest kolejny tutorial. To audio-wiersz – medytacja o ciszy, tańcu i źródle siły.Śledź subtelny ruch w sobie, wsłuchaj się w rytm miasta i pozwól, by słowa ukoiły głowę oraz ciało.Jeśli potrzebujesz chwili zatrzymania i głębokiego oddechu – kliknij play, zabieram Cię na poetycką wyprawę. Na chwilę. Tyle czasami to już jest dużo. Zasubskrybuj kanał, by nie przegapić kolejnych wierszy, inspiracji i rozmów o uważności.#poezja #mindfulness #kobieta #wiersz #medytacja #cisza #rozwójosobisty #uważność #audio #poranek #literatura #refleksjaUwaga, tu będzie wiersz. Bo kiedy powietrze, którym oddychasz, przecinają newsy szybsze niż najnowsze drony, kiedy spekulacje oplatają życiowe plany, tak ciasno, że zatrzymują marzenia — to jest pora na pauzę, tę przestrzeń, w której słowa nie spiszą się donikąd, ale opowiadają — ten moment, pokazują ten świat… inaczej. Od tego jest poezja. To jest prawdziwe po prostu. Rano — tańczępo prostu wybieram muzykę i tańczę,mówi się — planety tańczą w przestworzach.Podobno krzyżują nam się drogi.Mój ruch wyznacza puls samego źródła,widzę to jasno (jasno) coraz jaśniej -mój rytm jest mój, a przychodzi ze środka wszystkich środków.Tańczę z samym sednem wszechświata,tańczę samo sedno wszechświata.Ten taniec to cisza. Muzyka głaszcze ścięgna i masuje brzuch,głębiej niż rucha ruch wydarza się w bezruchu.Za oknem — karetka na sygnaleu sąsiada w tv ktoś podniesionym głosem sprzedaje wojnętanio, za abonament.A ja tańczę.Jestem tańcem,jestem źródłem.To jest prawdziwe.@milka.malzahn

Show more...
3 months ago
2 minutes 2 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Kobiety z Kie.dyś odc 18: Naukę odkrywa się w człowieku. O Puszczy, nauce i pasji prof. Elżbiety Malzahn #312

Kobiety z Kiedyś: Naukę odkrywa się w człowieku. O Puszczy, nauce i pasji prof. Elżbiety MalzahnGdy dużo się mówi o nauce – bo sztuczna inteligencja. Bo technologie, które wkraczają do każdego domu. Bo przyroda i natura, które być może zrozumiemy i ochronimy dzięki naukowym osiągnięciom… Wtedy warto wrócić do źródeł.Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmianTo niesamowite, jak łatwo zapominamy, że nauka nie jest tylko narzędziem systemów i polityki. Jest przede wszystkim wyrazem ludzkiej ciekawości i kreacji. Zmienia się. Ewoluuje. A kiedyś... było na przykład tak.Zapraszam do kolejnej części cyklu opowieści o życiu i działalności „Kobiet z Kiedyś”. Tych, które wytyczały drogi i ścieżki, po których my, współcześni, teraz idziemy. Albo nie idziemy. Zajrzyjmy do Białowieży, bo to dobry przykład.Moja mama, prof. Elżbieta Malzahn, zaczęła swoją naukową aktywność w latach 60. Wtedy Białowieża stawała się mekką dla młodych badaczy. Profesor, już jako dr Elżbieta Malzahn, w latach 80. zajęła się monitorowaniem zanieczyszczeń powietrza w Puszczy Białowieskiej. To są niezwykle istotne badania, także w naszych czasach, ale… do uświadomienia sobie ich globalnego, nie tylko lokalnego znaczenia, jeszcze trochę brakuje.Tymczasem, żeby ludzkość zaczęła kreować samo dobro, nauka odkrywa nowe ścieżki. „Kobiety z kiedyś” przecierały ten szlak. Albo pracując naukowo, albo żyjąc po swojemu, dla innych. Przyglądając się codzienności kobiet z Białowieży, trudno nie dotknąć tematu nauki – tej dawnej i tej współczesnej.Rozmowa z mamą toczyła się w naturze, w ogrodzie, a w gruncie rzeczy – nie była smutną opowieścią o upadku naukowego etosu. Była przypomnieniem, że świat się zmienia. Tak jak edukacja potrzebuje rewolucji, tak i nauce czas pozwolić na… oddech. Niech wróci do źródeł: do pasji, do ciekawości i do odwagi. Może teraz i tu, w Białowieży, widać najlepiej, że nauka nie kończy się w laboratoriach – ona zaczyna się w człowieku.Zgadzam się z cytatem, którym podzielił się ze światem Frank Wilczek, laureat Nobla w dziedzinie fizyki cząstek elementarnych: „Największym odkryciem nauki jest to, że nie ma żadnych ostatecznych odkryć.” Haaaa!Jeśli słuchanie sprzyja refleksji – to się cieszę. Zapraszam do posłuchania tej i poprzednich opowieści z cyklu „Kobiety z Kiedyś”.@milka.malzahn

Show more...
4 months ago
18 minutes 21 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Kobiety z Kiedyś od 17: Nauka, cuda i droga do Białowieży – Skąd tu się wzięły bohaterki? #311

To nie jest tylko historia o nauce.

To opowieść o szukaniu własnej drogi w świecie, gdzie kobieca ciekawość łączy się z nie tylko naukową odwagą i gdzie codzienne sprawy w gruncie rzeczy odchodzą na dalszy plan.

Co do planu i scenografii — rozmowa toczy się w białowieskim ogrodzie, latem, w towarzystwie szczekającego psa ;).

W tej sielskiej scenerii wyłoni się Warszawa, która łagodnie przejdzie w temat naukowego funkcjonowania Białowieży.Usłyszysz tu o laboratoriach, które powstawały na przekór schematom. O życiu akademickim, które w latach 70. wykraczało daleko poza czas i miejsce. O kobiecie, która jeszcze nie wiedziała, że większość publikacji stworzy w Białowieży. W tym odcinku ważne są nie tylko fakty — istotne są te drobne zdziwienia i mikro-odkrycia, które sprawiają, że opowieść staje się bliska każdemu, kto choć raz szukał własnej ścieżki.Odcinek dedykuję wszystkim, którzy w nauce i historii szukają nieoczywistości.

Jeśli interesują Cię wspomnienia, Białowieża, alternatywne początki i opowieści kobiet – podążaj tropem tych laboratoriów.

.„Najpiękniejszą rzeczą, jaką możemy doświadczyć, jest tajemniczość. Jest ona źródłem wszelkiej prawdziwej sztuki i nauki.”— Albert Einstein.

W tym odcinku cyklu „Kobiety z Kiedyś” rozmawiam z moją osobistą Mamą, prof. Elżbietą Malzahn — m.in. o niecodziennych początkach pracy naukowej, o eksperymentach z biopolem w latach 60., leku na raka i badaniu zanieczyszczeń powietrza w Puszczy.

Show more...
4 months ago
22 minutes 41 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Mit Simony Kossak - i Klub czytelniczy #310

Gdy zasiądzie Klub czytelniczy i bohaterką będzie Simona Kossak: to rozmowa o micie zaprowadzi nas w ciekawy gąszcz.


*** Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmian


Proces powstawania mitu życia osoby, którą się znało. Kto tego doświadcza, ten wie, że jest to po prostu niesamowite. I bardzo ważne społecznie. I dlatego badam echo życia Simony Kossak.Kobiety z kiedyś

W cyklu Kobiety z kiedyś dzielę się opowieściami o zwykłym i niezwykłym życiu tych kobiet, które nie żyły może aż tak legendarnie, ale za to żyły w tej samej przestrzeni historycznej co Simona Kossak.

Dla niewtajemniczonych - gdy Simona nie była jeszcze legendą, była przyjaciółką moich rodziców i moją chrzestną. I są odcinki, które dotykają mniej medialnych wątków jej życia. Ale… jej życie już jest medialne.Miałam taką naprawdę dużą przyjemność, zajrzenia na spotkanie klubu

Czytelnia Słów w Białymstoku, w dniu, gdy omawiano książki o Simonie. Podpytałam tych naprawdę uważnych czytelników o ich perspektywę.Przy okazji - proces powstawania legendy polega na budowaniu obrazu osoby, który łączy jej realne czyny i cechy z symbolicznym znaczeniem, jakie nadaje jej społeczność czy kultura, a także na reinterpretacji historii w zależności od współczesnych wartości i potrzeb.

W przypadku Simony Kossak, jej postać legendaryzuje się, że tak powiem, w opowieściach zarówno o ochronie przyrody, jak i o duchowej więzi z naturą.

Ale wróćmy do spotkania klubu czytelniczego.

Odkrywanie legendy na nowoTo jest niesamowite, że tę samą biografię każdy z nas może odczytać przez swój filtr, swoje radości i niepokoje.

W ogóle, społeczeństwo ma tendencję do projektowania własnych marzeń, frustracji i ideałów na sławne osoby. Stają się one symbolami sukcesu, tragedii, buntu czy moralności, zwycięstwa itd. Kiedy jakaś postać trafia na nagłówki gazet, do książek i filmów, staje się płótnem, na którym malujemy nasze własne narracje. Ta projekcja często jest nieświadoma i sprawia, że historia danej osoby staje się bardziej „nasza” niż jej własna.

Michel Maffesoli, w książce Czas plemion: schyłek indywidualizmu w społeczeństwach ponowoczesnych (1988), napisał:

„Legenda, czy to miejska, czy związana z postacią, jest zawsze owocem zbiorowej niepewności i potrzeby nadawania sensu nieuporządkowanemu światu. W ten sposób sławne osoby stają się lustrem, w którym odbijają się nasze własne pragnienia i frustracje.”

Ta wypowiedź ma oczywiście konkretny kontekst, a ja widzę wyraźnie, że legenda Simony Kossak wspiera nie tyle frustracje, co pragnienia bycia blisko natury, uwrażliwienia się na to, co nazywamy przyrodą.

To bardzo, bardzo pozytywne wsparcie.

Monika Golonka-Czajkowska, Mity współczesne. Kulturowa rola narracji o celebrytach (2018):

„We współczesnej kulturze celebrytów, media, zwłaszcza te cyfrowe, stają się nie tylko przekaźnikiem, ale i współtwórcą legend.”

Mam nadzieję, że ten podcast absolutnie pozytywnie przysłuży się jej legendzie.Odkrywajcie!Przy okazji - zapisujcie się do różnych klubów czytelniczych w waszych miejscowościach. Tam są po prostu świetni ludzie i prowadzi się takie istotne rozmowy. Białostoczanom polecamy ten

!***Tortova by Aga to dla mnie miejsce z dobrą kawą. Ja jem bezglutenowo i Aga zawsze coś fajnego dla mnie ma. Przy okazji, jeśli kogoś poruszył ten odcinek, można mi postawić wirtualną kawkę, link w opisie.@milka.malzahn________________________Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do mnie:facebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahnmoja strona: https://www.milkamalzahn.plpodcasty: https://anchor.fm/milkamalzahnRadio Białystok: https://www.radio.bialystok.pl/chilloutKawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmianpiękne wsparcie https://patronite.pl/milkamalzahn

Show more...
5 months ago
20 minutes 5 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Czy da się uspokoić świat mantrowaniem? #309

Czy naprawdę da się uspokoić świat mantrowaniem? Om?***Pod płotem pętało się 12 szczeniaków. Suka była tak bardzo niczyja i tak dzika, że nikt jej nie widział. Urodziła 12 szczeniąt przypominających kaukazy i husky, a dwa były najmniejsze i niespodziewanie inne. Jeden biały. Drugi w kolorze pustynnego piasku. Były czyste, bo urodziła je na obrzeżach gospodarstwa we wsi Kierzki, w jakiejś starej, ale dobrze utrzymanej piwnicy. Zimą. Pieski zaczęły wyłazić z zapomnianej piwnicy przy płocie - w marcu . I wtedy ludzie się zorientowali, że tu są. I dali ogłoszenie. Bo nikt ich przecież tu sobie nie życzył.Byłam jedną z pierwszych, które dojechały pod ten płot i boję się zapytać, ile z tych piesków znalazło jakąś życiową przystań. Szukałam małej miłej suczki. Ale gdy zobaczyłam tę czeredkę psiaków, wiedziałam, że przynajmniej jednego mogę uratować. Najbardziej ruchliwy i jednocześnie nieporadny był piesek w kolorze piasku ugryzł sznurówkę mojego buta. Nie był i nie będzie małą, miłą suczką.O , teraz ma prawie 7 miesięcy. Rośnie w tempie zastraszającym…łapy wciąż ma jak bernardyna, urodę Goldena, a charakter… tak tu jest najciekawiej. Tu na arenę wchodzi mistyka.Ponieważ był najmniejszy z miotu, suka miała mało pokarmu, to walczył o wszystko całym sobą. I tak mu zostało. Kiedy go wzięłam dał mi popalić pierwszej nocy, bo malutki taki wył prawie non stop jak trąba Jerychońska. Zabrany do auta, w celu dowiezienia go do super fajnej życiowej przystani - szczekał, wył, piszczał i wyrywał się z zamknięcia przez prawie dwie godziny. Bez przerwy.I tak mu zostało.Jest piękny i ciągle ma otwartą paszczę. maniakalnie podgryza najbliższych mu ludzi, bo ich kocha i to m pasuje. nie zabawki. nie kości. Nie tam inne wynalazki…. ludzie. Ludzie są super do podgryzania.Kiedy ludzie się nie godzą na taki porządek rzeczy. Złości się. I szczeka.Oczywiście jest tresura, siadanie, podaj łapę, smaczki i zamykanie w kojcu gdy traci kontrolę nad tym szaleństwem, i realizowanie wszystkich dobrych rad fachowcówAle Gutek - i tak życzy sobie bezpośredniego kontaktu z człowiekiem. I żeby pozwolił się człowiek podgryzać. Więc pewnego dnia, gdy jego psia ekscytacja znienacka zaczęła pikować, z powodu tego że przy stole siedziało kilkoro ludzi, a na stole stało kilka smakowitych rzeczy i Gutek się rozszalał na maksa.I spuściliśmy mu mantrę, mantrą.Gutek się wycofuje wobec siły dźwięku. Trochę się uspokaja.Ciekawa jestem co myślą o nas sąsiedzi?Zatem - mantrowanie uspokaja psią ekscytację, rzecz to sprawdzona, chociaż działanie nie jest mocno długodystansowe.Czy Gutek z tego szaleństwa wyrośnie, oto jest pytanie, które wraca jak mantrowanie.Się zobaczy.PS. Alexandra Horowitz "W głowie psa. Co psy widzą, czują i wiedzą" (Inside of a Dog: What Dogs See, Smell, and Know). Cóż - czy da się uspokoić świat mantrowaniem?Teoretycznie - owszem!.Praktycznie - sprawdźmy na sobie i na naszym, najbliższym świecie ;)@milka.malzahn

Show more...
5 months ago
11 minutes 37 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Pan Wróż ze Stambułu, podlaskie szeptuchy i bizantyjskie czary #308

W tej historii naprawdę będzie Pan Wróż ze Stambułu, podlaskie szeptuchy i pojawią się bizantyjskie czary...Pierre Loti pisał, że Stambuł jest miastem snów – i trudno się z nim nie zgodzić. Sny tutaj są żywe i intensywne, jakby wyjęte z innego świata. Czasem myślę, że podróżuję właśnie po to, by śnić inaczej – i Stambuł doskonale się w tym sprawdza.Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmianWędrując po mieście, trafiłam na wróża – nie jest to tu takie oczywiste, bo islam oficjalnie zakazuje dywinacji. Rozmawialiśmy, nieco nieporadnie, tłumacząc się przez aplikację i intuicję. Wróż opowiedział mi, że talent odziedziczył po kobietach w rodzinie, ale o sobie mówił niewiele.

Wróżenie z fusów odbyło się już poza mikrofonem – wtedy też padła cenna rada, której sens sprowadzał się do tego, by zaufać swojej intuicji. Od tamtej pory traktuję swoje przeczucia dużo poważniej.Z kawiarnianego okna patrzyłam na Stambuł, miasto, gdzie patrzenie „za kurtynę” rzeczywistości zawsze było czymś naturalnym. W Bizancjum, choć oficjalnie potępiano magię, wróżbiarstwo przenikało codzienność – od dworów cesarskich po zwykłych ludzi. Wielowiekowa historia miasta to nieustanne mieszanie się wpływów, religii i kultur – i taka też jest historia jego magii.Bizantyjskie wróżby, astrologia, alchemia i amulety stanowiły część życia, nie były czymś całkiem odrębnym od religii czy nauki. Sny traktowano jako ważne przesłania, a próby wyławiania znaczeń z ukrytych znaków stały się tu normą. Nawet popularny dziś nazar – niebieski koralik chroniący przed „złym okiem” – to dziedzictwo jeszcze wcześniej, niż się wydaje.Współczesne wróżenie z tureckiej kawy jest kontynuacją dawnych praktyk – medium się zmienia, idea pozostaje ta sama. Podobnie z szeptuchami na Podlasiu – ich szeptane uzdrawianie to zupełnie inny kontekst, a jednak rdzeń praktyk jest ten sam: troska, wiara w moc gestu, intuicja i poszukiwanie sensu.Im szerzej patrzę na wróżby i szeptane zaklęcia, tym wyraźniej widzę, jak bardzo są uniwersalne – i jak bardzo dają nam wszystkim poczucie bezpieczeństwa i nadziei. Może właśnie o to chodzi w całej magii, bez względu na miejsce i czas.facebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahnmoja strona: https://www.milkamalzahn.plpodcasty: https://anchor.fm/milkamalzahnRadio Białystok: https://www.radio.bialystok.pl/chilloutpiękne wsparcie https://patronite.pl/milkamalzahn

Show more...
5 months ago
12 minutes 13 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Kapliczkoland: O kapliczkach Podlasia, które łączą światy #307

Podlasie jest usiane kapliczkami. Naprawdę. Mam wrażenie, że jest tu ich najwięcej. Więcej to chyba na Litwie spotkałam tych krzyży, świątków i innych wątków.

Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmian

Wzrusza mnie taka praktyczna odsłona codziennej metafizyki, gdy ludzie pokazują wszem i wobec, że bez niewidzialnego, to widzialne jest wątpliwie, że od zarazy i wojny ustrzeże krzyż, że na rozdrożu pokaże kierunek i odgoni samego diabła. Czy to nie piękne?


Nie wszystkie kapliczki to tylko historia, są zadbane, są aktywne, są ważne. Ostatnio, przejeżdżając przez wieś niedaleko Sokółki, zobaczyłem piękną kapliczkę z gipsową Matką Boską w oszklonej skrzyneczce. Odnowioną. Ale stojącą na puściutkiej działce. Był tam jednak sympatyczny pan, który powiedział, że stary dom się spalił, a on kapliczkę odnowił. To był bardzo wietrzny dzień, to będzie słychać, no i nie miałem ze sobą lepszego nagrywadła, ale rozmowa o kapliczce była po prostu taka serdeczna, otwarta.


Praktyka i prastare echa

Praktyka stawiania kapliczek prawdopodobnie sięga czasów pogańskich, nie ma co do tego wątpliwości. Twarde ramię często zakończone mieczem konceptu tej religii nie zniszczyło miękkiej tkanki zaufania naturze, odruchów zakorzenionych w cykliczności, w organiczności tego naszego świata, w tej szerokości geograficznej, no tego co teraz tak sobie po cichutku a pięknie wraca. Kapliczki zazwyczaj stawiano w celu dziękczynnym, wotywnym lub obrzędowym. Zawsze – wtedy i teraz.


Szalenie mi się podoba, że w Podlaskiem była specjalna pula finansowa przeznaczona na odnowienie kapliczek. Każdy mógł się zgłosić. To był program „Kapliczki Podlaskie 2025 – ocalić od zapomnienia”. Budżet konkursu to 150 tys. zł. Dotacja może być przyznana na pokrycie kosztów prac konserwatorskich, restauratorskich lub robót budowlanych przy kapliczkach. Wnioski należy złożyć od piątku, 11.04, do 5.05 br. Nabór ogłosił zarząd województwa. To już czwarta edycja konkursu, a dofinansowanie pochodzi z budżetu województwa. Wsparcie może pokryć nawet 100 proc. kosztów inwestycji. Dofinansowanie mogą uzyskać m.in. organizacje pozarządowe oraz oferenci, którzy prowadzą działalność statutową w dziedzinie kultury, sztuki, ochrony dóbr kultury i dziedzictwa narodowego.


Słowianie silnie wierzyli w obecność i wpływ duchów przodków oraz duchów opiekuńczych danego terenu (np. domowników, polnych, leśnych). Aby zapewnić sobie ich przychylność i obronę przed złymi mocami, zostawiano dary na rozstajach dróg, przy źródłach czy w miejscach szczególnie ważnych dla lokalnej społeczności. Kapliczki mogły przejąć funkcję takich miejsc "pojednania" z zaświatami.


Jednym z najważniejszych miejsc pogańskiego kultu były święte gaje, pojedyncze drzewa (często dęby, lipy, jesiony) lub kamienie. Wierzono, że są to miejsca zamieszkiwane przez bóstwa (np. Peruna, Swarożyca, Welesa) lub ważne duchy opiekuńcze. Pod tymi drzewami składano ofiary (płody rolne, miód, zwierzęta), proszono o urodzaj, zdrowie czy pomyślność. Często wieszano na nich wstążki, warkocze z ziół czy inne dary. To właśnie te pogańskie "miejsca mocy" z czasem mogły być adaptowane przez chrześcijaństwo.

ędrowanie przez czas i wiarę

To takie podstawowe tropy. I kiedy, siedząc w niedzielne popołudnie na wsi pod jabłonią, słyszę przechodzącą przez wieś pielgrzymkę, to wiem, że Słowianie: wędrowali do świętych gajów, na szczyty gór (np. Łysa Góra), do źródeł, czy pod święte drzewa, które były uważane za miejsca przebywania bóstw, duchów przodków lub sił natury. Te miejsca były punktami, gdzie „niebo stykało się z ziemią”, a kontakt z sacrum był najsilniejszy.


I tak jest do dziś, i niech wiara będzie trampoliną do fizyki kwantowej, która pokazuje, że to co niewidzialne jest tym co widzimy.



Show more...
6 months ago
8 minutes 39 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Afirmacja dojrzałości – dwujęzyczna opowieść o wewnętrznym głosie. #306

Afirmacja dojrzałości – dwujęzyczna opowieść o wewnętrznym głosie

Słowa to nie tylko treść – to także brzmienie, rytm i energia, które niosą. Dlatego właśnie w afirmacji dojrzałości sięgam po dwa języki, by jedna myśl mogła wybrzmieć jeszcze pełniej. Pozwalam, by polski i angielski przenikały się, tworząc wspólną przestrzeń dla refleksji i spokoju. Niech to naprawdę wybrzmi.

Z naukowego punktu widzenia dojrzałość to nie tylko suma doświadczeń czy metryka – to zdolność do autorefleksji, rozpoznawania własnych emocji i świadomego podejmowania decyzji. Psychologowie podkreślają, że wewnętrzny głos, to efekt rozwoju samoświadomości i empatii wobec siebie. To właśnie ten głos pozwala nam oddzielić impulsy od jaźni-osobowości-siebie, zatrzymać się na chwilę i wybrać to, co nam naprawdę służy.

W tej afirmacji dojrzałość to spokojna pewność, która podpowiada: „Hej, przecież wiesz, co masz zrobić, przecież wiesz, co masz powiedzieć. Nie bądź pochopna, ale bądź sobą. Nie bądź bezwzględna, ale bądź zdecydowana.”

Dwujęzyczna forma utworu wzmacnia przekaz – bo przecież każdy z nas, niezależnie od języka, szuka w sobie tej samej mądrości i spokoju. Pozwól, by te słowa naprawdę w Tobie wybrzmiały.Słowa to nie tylko treść, to także brzmienie, dlatego używam dwóch języków do jednej myśli, afirmacji dojrzałości.Niech to wybrzmi ;)

Words are more than just their content; they're also their sound. That's why I use two languages for one thought – affirmation of maturity."Let that truly resonate"

Dojrzałość jest we mnie od samego początku.Dojrzałość wie jak podpowiedzieć mi co jest dla mnie dobre, a co mnie będzie niszczyć. Dojrzałość potrafi zasypiać na moment, ale budzę moją dojrzałość delikatnie i mówię sama do siebie - hej, przecież wiesz, co masz zrobić, przecież wiesz, co masz powiedzieć. Nie bądź pochopna, ale bądź sobą, nie bądź bezwzględna, ale bądź zdecydowana.


Maturity has lived with me from the start.It knows how to guide me toward what is good,and what might harm me.Sometimes maturity falls asleep for a moment,but I gently wake it up,whispering to myself-“Hey, you know what to do,you know what to say.Don’t rush, but be yourself.Don’t be harsh, but be strong.”Hey, you know what to do,Hey, you know what to say.Take your time, be true,Let your heart lead the way.Don’t rush, just be yourself,Don’t be harsh, but be strong.Find your voice, find your help,You’ve been wise all along.

Show more...
6 months ago
3 minutes 54 seconds

Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Tworzę miniaudycje, aby dotknąć miejsc wrażliwych naszej rzeczywistości. Dziennik Zmian to felietony dźwiękowe, mini-audycje, nastrojowe dźwięki - trochę dla rozrywki, przyjemności i dla poszerzania horyzontów. To otwieranie oczu poprzez uszy, zauważanie małych, a wielkich historii - cudowny proces! Bywa zaskakująco, pojawiają się też goście, lecz nie jest to zwyczajne podcastowanie. Krótkie formy audio przypominają, że zanim wynaleziono pismo - wiedzę i wzruszenia przekazywano sobie mową. Rzeczywistość jest naszą przestrzenią dźwiękową, nie wierzysz? A posłuchaj...