Przy kawie, przy herbacie, przy okazji, przy obcych i znajomych – każda rozmowa jest inna. A gdyby tak spotkać się przy słowie? Porozmawiać o jego sile, smaku i brzmieniu. O tym, które słowa lubimy, a których chcemy unikać; o języku, który nas otacza, i naszym stosunku do niego. Do rozmowy na te tematy zapraszam osoby, dla których język jest narzędziem pracy, partnerem i przyjacielem w codziennym życiu. Do usłyszenia - Mateusz Adamczyk. Nowe odcinki od poniedziałku do czwartku. #slowa #jezyk #przyslowie
All content for PrzySłowie is the property of Polskie Radio S.A. and is served directly from their servers
with no modification, redirects, or rehosting. The podcast is not affiliated with or endorsed by Podjoint in any way.
Przy kawie, przy herbacie, przy okazji, przy obcych i znajomych – każda rozmowa jest inna. A gdyby tak spotkać się przy słowie? Porozmawiać o jego sile, smaku i brzmieniu. O tym, które słowa lubimy, a których chcemy unikać; o języku, który nas otacza, i naszym stosunku do niego. Do rozmowy na te tematy zapraszam osoby, dla których język jest narzędziem pracy, partnerem i przyjacielem w codziennym życiu. Do usłyszenia - Mateusz Adamczyk. Nowe odcinki od poniedziałku do czwartku. #slowa #jezyk #przyslowie
"Idzie raczek, nieboraczek" - tak zaczyna się popularna rymowanka dla dzieci. Czym zatem jest "nieborak"/"nieboraczek" i czy mamy w języku jego przeciwieństwo - "boraka" i "boraczka"? Okazuje się, że tak! W tym odcinku także o budzącym nasze współczucie "niebożątku" oraz biedzie i mizerii w języku.
"Od zarania dziejów"... czyli tak właściwie od kiedy? Szukamy źródła tego wyrażenia. Dawniej w polszczyźnie funkcjonował wyraz "zaranie" - zbudowany na tej samej zasadzie jak "zalesie" i "zarzecze". Oznaczał porę dnia "tuż za wczesnym rankiem". Od niego powstały także "zaranek", "zarań" i "zaranny", choć niewiele z nich przetrwało w mowie do dziś...
Kiedy powinniśmy zapytać "czemu", a kiedy poprawną forma jest "dlaczego". Jakie są zasady zastosowania słów "gdzie" i "dlaczego". Czy używając zamiennie tych słow popełniamy błędy językowe?
Mówiąc "do siego roku" czego tak właściwie życzymy? Dawne określenie "do siego" oznaczało rok, który właśnie nadchodzi... czyli składamy życzenia aby w zdrowiu i szczęściu doczekać następnego roku. Dawniej takie życzenia składało się w Wigilię, a nie w Sylwestra i Nowy Rok - co miało głębsze uzasadnienie. Wyjaśniamy też zasady prawidłowej pisowni życzeń noworocznych.
Dawniej gruszki pieczono lub suszono przysypując je popiołem w części pieca zwanej popielnikiem. Trzeba było ich pilnować by się nie zwęgliły i nie zasnąć w oczekiwaniu przy piecu. To powiedzenie współcześnie oznaczanie nie zaniedbywać ważnych spraw, być czujnym, wykorzystywać nadarzające się okazje i załatwiać wszystko na czas. A skąd się wzięło słowo "drzemka", oznaczające krótki sen?
Siadając do wigilijnego stołu zwykle bardziej interesują nas walory smakowe niż pochodzenie nazw potraw wigilijnych. Ale czasami warto się i nad tym zastanowić... A więc ską się wzięły takie nazwy jak barszcz (nie zawsze był.. czerwony), pierogi, kapusta, sernik czy... piernik, ktory nie zawsze był... słodkim ciastem.
Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. To czas kiedy odżywają zapomniane słowa w polskich kolędach. To najlepszy czas aby zastanowić się nad znaczeniem słów w śpiewanych przez nas kolędach, takich jak: "atoli", "rąbek" czy "małmazyje". Co te słowa oznaczały kiedyś i czy ich znaczenie zmieniło się przez lata?
Ta kwestia przysparza wielu wątpliwości, gdy zapisujemy rzeczowniki w dopełniaczu, celowniku i miejscowniku. Dlaczego poprawnie zanotujemy "babuni" i "epidemii"? Kluczem jest rodzimy, oswojony lub wręcz przeciwnie - obcy charakter wyrazu. Inaczej rzecz ma się z rzeczownikami zakończonymi na "-nia"...
Już samo słowo "tydzień" wzbudziło ciekawość jednego ze Słuchaczy. Skąd wziął się w nim tajemniczy człon "ty-"? Wyjaśniamy pochodzenie nazw poszczególnych dni tygodnia, a ich genezy szuka między innymi w języku naszych sąsiadów - Czechów.
Gdy mówimy o wykonywaniu danej czynności, w której pomaga nam inna osoba to robimy coś "przy pomocy" kogoś. Natomiast jeśli jakąś czynność wykonujemy używając jakiegoś narzędzia to robimy coś "za pomocą" czegoś... A więc "przy pomocy Jurka, za pomocą sznurka". Czasami jednak pewne narzędzia możemy nieco "uczłowieczyć" mówiąc np. pomalowałem ścianę "przy pomocy" wałka...
Dlaczego odrzucając czyjeś zaloty "dajemy komuś kosza"? Ma to związek z dawnymi zwyczajami, kiedy to osobę, która popełniła jakiś występek, wstawiano do przypominającego klatkę kosza i wystawiano publicznie na pośmiewisko. Takim upokorzeniem było też odrzucenie ze strony ukochanej osoby, łączące się ze wstydem. Wyjaśniamy też skąd w naszym języku wzięły się inne frazeologizmy oznaczające "danie kosza", takie jak "dać komuś czarną polewką" lub "arbuza".
Młodzieżowe słowo roku 2025 zostało wybrane. A zwycięzcą okazał się czasownik "szponcić" i towarzyszący mu rzeczownik "szpont". Co oznaczają te oraz inne słowa, które pojawiły się w plebiscycie? Opowiada o tym Bartek Chaciński, członek jury w plebiscycie na młodzieżowe słowo roku, dziennikarz tygodnika "Polityka".
Zbliża się reforma ortografii. Od stycznia 2026 roku niektóre zasady ulegną zmianie. Rada Języka Polskiego zmieniła jednak zdanie w kwestii jednej z planowanych modyfikacji - tej dotyczącej nazw geograficznych. Jak zatem zapisać poprawnie nazwę tytułowego półwyspu i innych miejsc na mapie?
Dziś kilka słów o odmianie rzeczowników takich jak "tłuszcz" czy "materac" bo nawet w reklamach telewizyjnych pojawiają się błędy językowe związane z ich odmianą. Warto więc pamiętać, że należy unikać "tłuszczów", a nie "tłuszczy" zwierzęcych. A czy reklama sklepu brzmiąca "Królestwo materacy" jest poprawna? A może powinna brzmieć "Królestwo materaców"?
Potoczne słowo "zagwozdka" pochodzi z języka rosyjskiego i pierwotnie oznaczało zatyczkę lub korek, co dało początek jego metaforycznemu znaczeniu: trudność, przeszkoda czy komplikacja. W zajmujemy się też rusycyzmami w języku polskim, które uważane są za błędy językowe.
Znamy już zwycięzcę Plebiscytu na Młodzieżowym Słowem Roku 2025. Decyzją internautów zostało nim słowo: "szponcić". Tego określenia używa się w celu wyrażenia dezaprobaty ("robić coś niewłaściwego, złego, szkodliwego, igrać z czymś, wygłupiać się, cwaniaczyć") lub podziwu ("robić coś ciekawego, szalonego, organizować coś, flirtować"). Skąd wzięła się popularność tego słowa i jakie jest jego pochodzenie oraz czy jest to słowo nowe?
Kiedy nagle znajdujemy się w sytuacji, w której za późno jest na reakcję i zmiany używamy związku frazeologicznego "obudzić się z ręką w nocniku”. Wywodzi się on z dawnego sposobu załatwiania potrzeb fizjologicznych, kiedy w mieszkaniach brakowało toalet i korzystano z nocników. Jeśli ktoś zapomniał schować nocnika pod łóżko, mógł się nieoczekiwanie obudzić z ręką w tym naczyniu i wtedy było już za późno na reakcję. A skąd się wzięły słowa: "mocz" i "kupa" oraz czy mają coś wspólnego ze słowami "mokry" i "skupienie"?
Dlaczego "woda", dlaczego "piąta" (lub "siódma" czy "dziesiąta") i dlaczego "po kisielu"? Nie chodzi tu o znamy nam kisiel, a o specjalną potrawę z zakwasu - "kisiel" i "kisić" językowo leżą blisko siebie. Synonimem "piątej wody po kisielu" jest staropolskie określenie "pociotek", którego nie należy mylić z wujem czy stryjem. Warto też wiedzieć, skąd wzięła się też sama... "ciocia".
"Ślepy" to współcześnie obraźliwe określenie człowiek niewidomego. Więc dlaczego słowo "ślepia" to określenie oczu, które wszak służą do patrzenia i... widzenia? Genezy tego słowatrzeba poszukać w czasach prasłowiańskich... A skąd się wzięło słowo "głuchy" i czy ma coś wspólnego z... "zalepianiem"?
"Wieprzowinia" to mięso wieprza, "wołowina" - wołu, "cielęcina" - cielaka... Więc skąd się wzięło słowo "słonina", które wcale nie oznacza mięsa słonia? "Słonina" pochodzi od słowa "słony". Dawniej aby zakonserwować mięso nacierano je solą. Tak było też w przypadku wieprzowego kawałka tłuszczy, które do dziś nazywane jest słoniną. A skąd się wzięło słowo "rosół"?
Przy kawie, przy herbacie, przy okazji, przy obcych i znajomych – każda rozmowa jest inna. A gdyby tak spotkać się przy słowie? Porozmawiać o jego sile, smaku i brzmieniu. O tym, które słowa lubimy, a których chcemy unikać; o języku, który nas otacza, i naszym stosunku do niego. Do rozmowy na te tematy zapraszam osoby, dla których język jest narzędziem pracy, partnerem i przyjacielem w codziennym życiu. Do usłyszenia - Mateusz Adamczyk. Nowe odcinki od poniedziałku do czwartku. #slowa #jezyk #przyslowie