Home
Categories
EXPLORE
True Crime
Comedy
Society & Culture
Business
Sports
History
Technology
About Us
Contact Us
Copyright
© 2024 PodJoint
00:00 / 00:00
Sign in

or

Don't have an account?
Sign up
Forgot password
https://is1-ssl.mzstatic.com/image/thumb/Podcasts211/v4/65/65/e7/6565e7cf-d257-a9ef-d51b-ba80ccd5570c/mza_1745233828929044743.jpg/600x600bb.jpg
Radio Naukowe
Radio Naukowe - Karolina Głowacka
360 episodes
1 day ago
Nowy odcinek co czwartek, godz. 6:30 || Wirtuale 2025, Podcast Roku 2024 i 2023, Medal Polskiego Towarzystwa Fizycznego 2024, Popularyzator Nauki 2023, Pop Science 2023 || RN to mądre rozmowy o naszym świecie i nas samych. O próbach zrozumienia rzeczywistości na najgłębszym poziomie. Rozmawiam z naukowcami i naukowczyniami, którzy - fenomenalnie! - opowiadają o swoich badaniach i dziedzinach wiedzy. Dyskutujemy nie tylko o tym CO wiemy, ale też SKĄD to wiemy. Zobacz nasze Wydawnictwo RN: https://radionaukowe.pl/wydawnictwo/ 👉 Zostań Patronem: https://patronite.pl/radionaukowe 👉 Wesprzyj jednorazowo: https://suppi.pl/radionaukowe 👉 Więcej: https://radionaukowe.pl/ 👉 Sprawdź nasze WYDAWNICTWO RN https://radionaukowe.pl//wydawnictwo, audiobooki dla naszej publiczności taniej, skorzystaj z kodu: sluchamRN
Show more...
Education
Society & Culture,
Science
RSS
All content for Radio Naukowe is the property of Radio Naukowe - Karolina Głowacka and is served directly from their servers with no modification, redirects, or rehosting. The podcast is not affiliated with or endorsed by Podjoint in any way.
Nowy odcinek co czwartek, godz. 6:30 || Wirtuale 2025, Podcast Roku 2024 i 2023, Medal Polskiego Towarzystwa Fizycznego 2024, Popularyzator Nauki 2023, Pop Science 2023 || RN to mądre rozmowy o naszym świecie i nas samych. O próbach zrozumienia rzeczywistości na najgłębszym poziomie. Rozmawiam z naukowcami i naukowczyniami, którzy - fenomenalnie! - opowiadają o swoich badaniach i dziedzinach wiedzy. Dyskutujemy nie tylko o tym CO wiemy, ale też SKĄD to wiemy. Zobacz nasze Wydawnictwo RN: https://radionaukowe.pl/wydawnictwo/ 👉 Zostań Patronem: https://patronite.pl/radionaukowe 👉 Wesprzyj jednorazowo: https://suppi.pl/radionaukowe 👉 Więcej: https://radionaukowe.pl/ 👉 Sprawdź nasze WYDAWNICTWO RN https://radionaukowe.pl//wydawnictwo, audiobooki dla naszej publiczności taniej, skorzystaj z kodu: sluchamRN
Show more...
Education
Society & Culture,
Science
Episodes (20/360)
Radio Naukowe
#282 Prapolska – rolnicy kontra łowcy-zbieracze | prof. Iwona Sobkowiak-Tabaka
Gdyby przenieść się w czasie na teren Polski powiedzmy ok. 7000 lat temu, moglibyśmy tu spotkać przedstawicieli dwóch różnych społeczności ludzkich: wędrownych łowców-zbieraczy i osiadłych rolników. Ci pierwsi byli ogólnie lepszego zdrowia (szczątki łowców-zbieraczy są wyższe, a szczątki osiadłych rolników noszą ślady próchnicy). Po co więc prowadzić osiadły tryb życia? Np. po to by móc mieć więcej dzieci. Wędrowne kobiety karmiły piersią dłużej, dziecko było przy matce nawet do 4 lat. W osiadłej społeczności mogła za to rodzić w zasadzie co roku. O najstarszych ludziach zamieszkujących Polskę, ich zwyczajach i sposobie życia opowiada w tym odcinku prof. Iwona Sobkowiak-Tabaka z Wydziału Archeologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

* * *
Słuchasz nas regularnie? Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukowe
Nasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/ 
* * *

Pierwsze społeczności neolitycznych rolników pojawiły się na terenie współczesnej Polski około 7350 lat temu. Pozostałości najstarszej w Polsce osady neolitycznej znajdują się w Gwoźdźcu w województwie małopolskim. Zamieszkiwali ją przedstawiciele kultury ceramiki wstęgowej rytej i wygląda na to, że dobrze wiedzieli, co robią: ślady neolitycznych osad znajdujemy w Polsce w różnych miejscach, gdzie występują żyzne gleby.

Dużo mitów narosło wokół różnic w odżywianiu się tych dwóch społeczności. Trendy odżywiania się „jak nasi przodkowie” odwołują się do łowców-zbieraczy, ale są niedokładne. – To nigdy nie było tak, że oni wyłącznie bazowali na mięsie zwierząt – wskazuje archeolożka. Łowcy-zbieracze spożywali też dużo owoców, ryby, orzechy. Rolnicy jedli dużo więcej węglowodanów (stąd próchnica!), ale też dużo więcej produktów wysokobiałkowych pochodzenia zwierzęcego: mięso, sery, produkty mleczne.

Zachowały się również ślady brutalnych zachowań wśród dawnych mieszkańców tutejszych ziem. – Społeczności neolityczne wcale nie były takimi społecznościami pokojowymi – opowiada prof. Sobkowiak-Tabaka. Mamy dużo stanowisk archeologicznych ze szczątkami osób, które zmarły w gwałtowny sposób. Niektóre (np. w jaskini Ofnet w Niemczech) zawierają szczątki łowców-zbieraczy – badania wskazują, że zabitych gwałtownie przez neolitycznych rolników.

W odcinku rozmawiamy o wielu wspaniałych stanowiskach archeologicznych z okresu neolitu, które można w Polsce zwiedzić (na przykład Krzemionki Opatowskie, kopalnia krzemienia sprzed 5500 lat), o zachowanych pozostałościach (jak długie na 130 metrów grobowce, przeznaczone dla jednej osoby!) i o tym, jak mogły wyglądać relacje między rolnikami a łowcami-zbieraczami i skąd naukowcy mogą to wiedzieć. 

Odcinek powstał podczas XVI podróży Radia Naukowego do Poznania. Podróże są możliwe dzięki wspierającej nas społeczności Patronek i Patronów.
Show more...
4 days ago
1 hour 8 minutes

Radio Naukowe
#281 Powstanie Wielkopolskie – przypadkiem zaczęte, nieprzypadkiem wygrane | dr Marek Rezler
– Gdyby powstanie wielkopolskie wybuchło miesiąc wcześniej albo miesiąc później, zakończyłoby się niepowodzeniem – tak mówi gość tego odcinka, dr Marek Rezler, historyk wojskowości, specjalista od historii Wielkopolski. Powstanie wielkopolskie z przełomu 1918 i 1919 roku obrosło w historii wieloma mitami, m.in. tym, że to jedyne zwycięskie powstanie w dziejach Polski. W rozmowie rekonstruujemy tę historię i obieramy ją z mitów właśnie.

* * *
Słuchasz nas regularnie? Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukowe
Nasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/ 
* * *

Sporo mówi się o tym, że powstanie wielkopolskie wybuchło przez przypadek. Dr Rezler wskazuje, że społeczeństwo Wielkopolski było do powstania świetnie, metodycznie przygotowane. Już od 1916 roku tworzyły się w terenie oddolne komitety obywatelskie, mogące przejąć władzę w przypadku porażki wojennej Niemiec. Tworzono też oddziały militarne, np. Straży Ludowej, rekrutowane tak, by składały się w większości z Polaków: obytych z bronią, gotowych, by we właściwej chwili stanąć po stronie Polski.

Przypadkowy był tylko konkretny moment wybuchu. – Nie było rozkazu do walki, nie było osoby, która by wydała ten rozkaz – mówi historyk. Manifestacja patriotyczna z okazji przyjazdu Ignacego Paderewskiego do Poznania spowodowała zwołanie kontrmanifestacji niemieckiej, a tej z kolei zastąpiła drogę polska Straż Ludowa. W niezbyt dobrych warunkach (grudniowy, mżysty wieczór) padł pierwszy strzał, do dziś nie wiadomo, z której strony.

Dość przypadkowo dowództwo objął kpt Stanisław Taczak, oficer ze Sztabu Generalnego w Warszawie, który odwiedzał właśnie w Poznaniu brata. Zgodę sztabu na dowodzenie powstaniem otrzymał… telefonicznie. – Powstanie wielkopolskie w dużej mierze było powstaniem na telefon, bo przedstawiciel danej miejscowości, który był akurat w Poznaniu, wyskakiwał na pocztę, dzwonił, informował swoich ludzi w terenie – opowiada dr Rezler. Kapitan Taczak świetnie sobie poradził w tej nietypowej sytuacji. 16 stycznia 1919 dowództwo objął przysłany ze sztabu w Warszawie gen. Józef Dowbor-Muśnicki. Walki w Wielkopolsce zakończył rozejm w Trewirze z 1919 roku – zawarty pomiędzy siłami Ententy a Niemcami.

Powstanie wielkopolskie włączono do niego na wniosek Ferdinanda Focha, marszałka Francji. W odcinku rozmawiamy też o tym, dlaczego mieszkańcy Poznania nie przepadają za Józefem Piłsudskim, jak to było z tym Paderewskim i jego płomienną mową, która zachęciła Poznaniaków do walki (mit, mit, mit) i dlaczego oskarżanie mieszkańców zaboru pruskiego o tchórzostwo nie jest uzasadnione. Odcinek powstał podczas XVI podróży Radia Naukowego do Poznania. Podróże są możliwe dzięki wspierającej nas społeczności Patronek i Patronów.
Show more...
1 week ago
1 hour 25 minutes

Radio Naukowe
#280 Wszechświat i Tajemnica – nauka szuka w kosmosie praw i racjonalności | ks. prof. Michał Heller
Mamy dziś dla Was wyjątkową rozmowę z jedną z najciekawszych postaci polskiej nauki, kosmologii i popularyzacji. Ks. Prof. Michał Heller, kosmolog, filozof, teolog, autor ponad 80 książek (jak np. „Sens życia i sens Wszechświata”, „Bóg i geometria”, „Filozofia przypadku”, „Kosmologia kwantowa”) oraz kilkuset artykułów naukowych. Fundator Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych.

Rozmawiamy o budowaniu wiedzy o rozwoju Wszechświata, o relacji między religią i nauką, o granicach ludzkiego poznania. O tajemnicy, na którą natrafiamy, jeśli tylko zastanowimy się głębiej nad najprostszymi nawet składnikami świata. 

* * *
Zajrzyj:
https://patronite.pl/radionaukowe
https://wydawnictworn.pl/ 
* * *

W kwestii niewiadomych prof. Heller jest modelową osobą, dla której szklanka jest w połowie pełna. – Lubię nie wiedzieć. Jak nie wiem, to mam przed sobą szerokie pole różnych możliwości. Mogę z nich wybierać, próbować urzeczywistniać taką lub inną. Mam pole do działania – opowiada. Podkreśla też, że wychodzenie poza ustalone granice nauki, formułowanie nowych hipotez jest warunkiem rozwoju nauki. Ważne, by podejmować próby ich podważania, kiedy tylko pojawiają się potrzebne dane, bo tylko taka nauka jest nauką – falsyfikowalna empirycznie i zdolna do wycofania hipotezy, którą podważają badania.

W odcinku rozmawiamy o hipotezach, które zaprzątają aktualnie myśli kosmologów (na przykład: czy istnieją wszechświaty równoległe?), gdzie kończy się nauka, opowiadamy, jak w bardziej „analogowych” czasach kłopotem astronoma mogła być mucha. Poruszamy też temat łączenia nauki z wiarą: Michał Heller w istnieniu Boga widzi źródło racjonalności Wszechświata. Szczególnie w tej części pojawiają się pytania trudne.

Ogromnie polecam tę rozmowę przepełnioną czułą ciekawością wobec świata.
Show more...
2 weeks ago
1 hour 18 minutes

Radio Naukowe
#279 Słowiańskie Rodzimowierstwo – powrót dawnej religii czy narodziny nowej? | prof. Piotr Grochowski
Żyją wśród nas osoby, które wierzą w wielu bogów opiekujących się poszczególnymi elementami świata, w dusze przodków pozostające w kontakcie ze światem żywych i jednocześnie w formę reinkarnacji. Palą ofiarne ognie, zwracają szczególną uwagę na momenty przełomowe roku, takie jak przesilenia i równonoce, i żyją według wskazań swojej religii. A nie jest to łatwe, jeśli nikt nigdy tych wskazań nie spisał. Mowa o rodzimowiercach, grupie wyznaniowej, która odwołuje się do przedchrześcijańskich wierzeń Słowian. Rozmawiam o niej z prof. Piotrem Grochowskim, folklorystą, kulturoznawcą i etnologiem z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. 

Niedawno ukazała się książka naukowca “Polskie rodzimowierstwo”, stanowiąca podsumowanie jego ostatnich lat badań.
* * *
Zajrzyj:
https://patronite.pl/radionaukowe
https://wydawnictworn.pl/ 
* * *
Rodzimowierstwo to nie zabawa w tradycje ani nie rekonstrukcja. – Rodzimowiercy zakładają, że to jest religia współczesna, która ma służyć dzisiejszym ludziom, odpowiadać na ich potrzeby – opowiada prof. Grochowski. Trzy podstawowe filary tej religii to politeizm, kult przodków oraz kosmocentryzm. Ten ostatni zakłada, że kosmos stanowi pewną całość, której częścią są bóstwa, a inną częścią ludzie. – Człowiek jest odpowiedzialny za funkcjonowanie kosmosu – wskazuje etnolog. To znaczy, że działania rytualne mają duże znaczenie: wspomagają prawidłowe funkcjonowanie świata. Jeśli ich nie dopełnimy, to świat może zacząć szwankować. Nie ma piekła ani dualizmu dobro-zło. To, co może nam się wydawać złe, tak naprawdę stanowi element równowagi świata.

Obrzędy rodzimowierców można z grubsza podzielić na takie związane z cyklem życia ludzkiego i związane z cyklem solarnym czy wegetacyjnym. Co roku uroczyście obchodzi się momenty przemiany w przyrodzie: przesilenia i równonoce. Do tego obchodzi się specjalne obrzędy związane z życiem rodziny czy gromady: okazanie nowo narodzonego dziecka, postrzyżyny lub kosopleciny na zakończenie okresu wczesnego dzieciństwa, swadźba, czyli zaślubiny, i tryzna, czyli pogrzeb. Składa się ofiary bóstwom i duchom przodków.

W odcinku rozmawiamy też o szerszym kontekście rodzimowierstwa europejskiego (bardzo mocną pozycję ma na przykład na Litwie), o tym, co się dzieje z duszą, która po śmierci dzieli się na pół, i czy można pochować rodzimowiercę na katolickim cmentarzu (jeszcze jak!).
Show more...
3 weeks ago
1 hour 31 minutes

Radio Naukowe
#278 Czy zwykłe sprawy mają wartość? | prof. B. Brożek, ks. prof. M. Heller, prof. J. Stelmach
Gdyby zrobić sondę uliczną i zapytać, czym zajmują się filozofowie, pewnie większość powiedziałaby: myśleniem. Gdyby dopytać, o czym konkretnie myślą, odpowiedzi już by się różniły, ale pewnie obracałyby się wokół wielkich pojęć: byt, moralność, poznanie. Gośćmi dzisiejszego odcinka są naukowcy, którzy w swojej refleksji wzięli na cel coś, co rzadko kiedy bywa obiektem filozoficznego namysłu. Przed Wami autorzy książki „Cokolwiek”: ks. prof. Michał Heller, prof. Jerzy Stelmach i prof. Bartosz Brożek.

Książkę znajdziecie tutaj: https://ccpress.pl/cokolwiek/3-26-852

Skąd pomysł na taką książkę? – Jest pojęcie ogólniejsze od pojęcia bytu, mianowicie pojęcie cokolwiek. Dlatego że niebyt jest też czymkolwiek, skutkiem tego dyskutowanie o niczym też jest o czymkolwiek – wyjaśnia ks. prof. Heller, filozof, kosmolog i teolog. Ale to nie wszystko. W skład pojęcia „cokolwiek” wchodzi pełna skala czegoś, również coś drobnego czy niedoskonałego, jak byle co. Lubimy się skupiać na tym, co wielkie, kluczowe, a przecież w codziennym życiu obcujemy głównie z tym, co drobne, albo wręcz z byle czym. – Mam wrażenie, że w naszej refleksji nad światem brakuje właśnie refleksji nad byle czym – mówi prof. Brożek, filozof i kognitywista. – A przecież to, co średnie, decyduje o tym, jaki jest świat – ocenia.
 
Nieco inną perspektywę proponuje prof. Stelmach, prawnik i filozof. Wskazuje, że w porę podjęta refleksja nad tym, co w naszym życiu małe, byle jakie, „zamulające” może przynieść dużo dobrego. Można coś takiego dokładnie wskazać i wyeliminować z życia. – Wszystkie błędy, które w życiu popełniamy, to dlatego, że mylimy rzeczy, które są istotne, z byle czym. I że my temu byle czemu poświęcamy Bóg wie jak długo czasu – mówi. Uwaga: nie chodzi tu jednak o to, że powinniśmy w życiu robić tylko rzeczy wielkie i znaczące. Kluczowa jest tu świadomość. Jeśli świadomie decyduję, że poświęcę czas na coś, co innym osobom może wydawać się banalne, to wtedy nie jest już zwykłe cokolwiek, ale konkretne coś. Najgorzej robić byle co automatycznie, siłą rozpędu.

W odcinku spieramy się też o lenistwo (żyjemy w cywilizacji lenistwa czy wręcz przeciwnie?), rozmawiamy o prawie Dunsa Szkota, według którego z fałszu wynika cokolwiek, a ks. prof. Heller wyjaśnia, dlaczego prawa przyrody są ograniczeniami i co mają spodnie do filozofii. Odcinek to potoczysty, konwersacyjny i zaskakująco zabawny.
Show more...
1 month ago
1 hour 9 minutes

Radio Naukowe
#277 Zabór pruski – rozwój i dokręcanie śruby | prof. Przemysław Matusik
Poznań pod panowaniem pruskiego zaborcy przeszedł przebudowę i rozwinął się z mieściny liczącej 12 tysięcy mieszkańców w 1793 roku do 150 tysięcy w roku 1918. W międzyczasie stał się twierdzą, ostoją klasy średniej i ośrodkiem polskości, która wciąż zmagała się z przytłaczającym ekonomicznie i dość atrakcyjnym żywiołem niemieckim. – Ten zewnętrzny polor był niemiecki. Jeden pomniczek Mickiewicza gdzieś tam stojący w kącie, który przypomina o tym, że to jest polskie miasto – tak opisuje Poznań na początku XX wieku prof. Przemysław Matusik, dziekan Wydziału Historii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
* * *
Zajrzyj:
https://patronite.pl/radionaukowe
https://wydawnictworn.pl/ 
* * *
Na początku polscy mieszkańcy Poznania nie musieli wcale dotkliwie odczuwać pruskiego zaboru. W regionie działało polskie szkolnictwo ludowe, w urzędach akty prawne wydawano w dwóch językach, po polsku i po niemiecku. Do początku lat 30. XIX wieku pruscy zaborcy nie wywierali zbyt wielkiego wpływu na życie zwykłych Polaków. Sytuacja zmieniła się po powstaniu listopadowym. – Dla Prusaków wielkim rozczarowaniem było to, że poznańska elita w tak poważnym stopniu wsparła powstanie listopadowe – tłumaczy historyk. – Oni są lojalistami i oczekują, że ich poznańscy poddani, którzy złożyli przysięgę na wierność królowi pruskiemu, nie będą pakowali się w awanturę polityczną, która ich nie dotyczy. Pomysłem władz zaborczych było przekonanie do siebie najliczniejszej grupy Polaków: chłopów.

Edykt uwłaszczeniowy ogłoszono tu już w 1823 roku (40 lat wcześniej niż w zaborze rosyjskim), a działania zintensyfikowano w latach 30. Uwłaszczano przede wszystkim bogatszych chłopów, a jednocześnie wpływano na strukturę narodowościową w samym Poznaniu: w latach 30. stopniowo usuwa się Polaków ze średnich i wyższych szczebli urzędniczych. A Poznań urzędami stoi: w mieście nie było dużych zakładów przemysłowych (porównywalnych np. z łódzkimi), przeważał sektor usługowy, dużo było drobnych kupców, rzemieślników. Mimo to żywioł polski coraz mocniej do miasta przenikał. Im mocniej Prusacy dokręcali śrubę, z tym większym oporem się spotykali. 

W odcinku usłyszycie też, dlaczego to właśnie w Poznaniu niższe warstwy społeczne miały o wiele większe możliwości awansu niż gdzie indziej, jaki wpływ wywarła na Poznań decyzja o przekształceniu miasta w twierdzę i co się stało, kiedy władze pruskie zabroniły używać języka polskiego w szkołach. 

Odcinek powstał podczas XVI podróży Radia Naukowego do Poznania. Podróże są możliwe dzięki wspierającej nas społeczności Patronek i Patronów. 
Show more...
1 month ago
1 hour 35 minutes

Radio Naukowe
#276 Bezpieczeństwo leków – czy możemy ufać nowym substancjom? | dr n. med. Elżbieta Bylina
Każdy lek, który kupujemy w aptece, przeszedł wcześniej fazy ściśle kontrolowanych badań klinicznych. W czasie czterech faz testuje się jego bezpieczeństwo, dawkowanie, reakcje z innymi schorzeniami lub lekami.

Obiecane w odcinku linki: 
    • Wyszukiwarka badań finansowanych przez ABM Wyszukiwarka ABM
    • Europejska Sieć Informacji o badaniach klinicznych Wyszukiwarka badaniakliniczne.pl
    • Wyszukiwarka U.S. National Library of Medicine Wyszukiwarka ClinicalTrials.gov - przewodnik do pobrania
    • Wyszukiwarka Europejskiej Agencji Leków (EMA) Wyszukiwarka EMA


Monitorowanie nie kończy się z momentem wypuszczenia leku na rynek. – Leki mają serie. Każda seria leku musi być taka sama, to znaczy skład musi być taki sam – tłumaczy dr n. med. Elżbieta Bylina, dyrektorka Centrum Rozwoju Badań Klinicznych w Agencji Badań Medycznych. Monitoruje się też zgłoszenia od pacjentów i lekarzy na temat ewentualnych działań niepożądanych i jeśli jest ich dużo, lek może zostać wycofany z rynku. Te przepisy nie dotyczą suplementów diety: nie muszą przechodzić badań klinicznych ani zachowywać niezmiennego składu. Suplementy diety to żywność, nie mogą leczyć, choć mogą działać wspierająco. Pamiętajmy o tym widząc kolejne reklamy suplementów.

Nad wprowadzaniem na rynek nowych leków czuwają instytucje państwowe. W Polsce są to Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych oraz Naczelna Komisja Bioetyczna. Dodatkowe komisje bioetyczne można powoływać przy uniwersytetach, placówkach badawczych i izbach lekarskich.

Działanie testowanej substancji leczniczej sprawdza się najpierw na sztucznie wyhodowanych komórkach, ale to za mało. Wszystkie leki są na jakimś etapie testowane na zwierzętach i na pacjentach, którzy wyrazili na to zgodę. – Dana cząsteczka może się inaczej zachowywać wewnątrz organizmu niż na zewnątrz, na liniach komórkowych – tłumaczy dr Bylina. Naukowcy starają się zwierzęta oszczędzać, np. testować kilka różnych substancji na tym samym osobniku. A badania na ludziach są dobrowolne (ochotnicy zgłaszają się do badań klinicznych, ważne: nigdy za to nie płacą) i zwykle podwójnie zaślepione. To znaczy, że pacjent nie wie, czy otrzymuje badany produkt, czy placebo, nie wie tego również lekarz. To zapewnia obiektywność wyników. Naukowcy starają się też, by grupy badawcze były zróżnicowane pod względem płci, wieku i chorób towarzyszących. To pozwala lepiej przetestować produkt i wyłapać ewentualne skutki uboczne na wcześniejszym etapie.

W odcinku usłyszycie też, dlaczego kobiety w ciąży i małe dzieci mogą przyjmować tak mało leków, gdzie szukać informacji o badaniach klinicznych i jak zapewnić, by producent leku nie wpływał na wyniki badań. Są też słowa podziękowania dla wszystkich pacjentów, którzy decydują się brać udział w badaniach.

Odcinek jest efektem współpracy z Agencją Badań Medycznych, publicznej instytucji działającej od 2019 roku.
Show more...
1 month ago
1 hour 22 minutes

Radio Naukowe
#275 Subiektywność inteligencji – jacy jesteśmy, a jacy myślimy, że jesteśmy | prof. Marcin Zajenkowski
👉 https://patronite.pl/radionaukowe
👉 https://wydawnictworn.pl/

Każdy z nas jest w jakimś stopniu narcyzem. Współczesna psychologia uznaje narcyzm za cechę osobowości, taką jak neurotyczność, ekstrawersję czy inteligencję. I tak samo jak pozostałe cechy, narcyzm ma szerokie spektrum. Zdecydowana większość osób utrzymuje się w okolicach średniej, ale są też oczywiście osoby z wyjątkowo niskim lub wysokim poziomem tej cechy. – Jest taki ciekawy wynik, który pokazuje, że pewien poziom narcyzmu jest też ważny dla dobrostanu psychicznego. Czyli tak jakbyśmy chcieli żyć w takiej lekkiej iluzji – opowiada prof. Marcin Zajenkowski z Wydziału Psychologii UW. Bo odrobina wyższej samooceny, nawet nieuzasadnionej, podnosi nam poziom zadowolenia z życia. 

Nazwisko prof. Zajenkowskiego możecie kojarzyć z doniesień medialnych: jest laureatem tegorocznej nagrody Ig Nobla, jak ją nazywa, „nagrody za ciekawość”. Prof. Zajenkowski i Gilles Gignac (The University of Western Australia) otrzymali ją za badanie korelacji między pochwałą inteligencji a narcyzmem. Przebadano ponad 300 osób, których poproszono o rozwiązanie testu IQ. Każdego z badanych losowo poinformowano o wyniku wyższym lub niższym niż przeciętna (informacja nie miała związku z rzeczywistym wynikiem!). Efekt? Powiedzenie komuś, że jest inteligentniejszy niż większość, wywoływało chwilowy wzrost narcyzmu. Co ciekawe, osoby o wyraźnie narcystycznych cechach były bardziej odporne na negatywną informację!

A czym jest narcyzm? – Definiuje się go jako nadmierne skupienie się na sobie i postawę roszczeniową, poczucie uprzywilejowania, że mi się należy więcej niż innym ze względu na to, że to jestem po prostu ja – wyjaśnia psycholog. Narcyzm ma w sobie dwa główne komponenty: wielkościowy (narcyz lubi przyciągać uwagę, świetnie się czuje ze sobą, potrzebuje ciągłej atencji otoczenia) oraz wrażliwy (narcyz jest wycofany, fantazjuje o poświęcanej mu uwadze i potrzebuje jej, ale nie potrafi jej uzyskać, skupiać innych osób na swoich potrzebach). Co ciekawe (i sprzeczne z obrazem wpajanym nam mocno np. przez popkulturę) nie ma żadnego bezpośredniego związku między inteligencją a narcyzmem. Czyli dr House czy Sherlock Holmes to zbieg okoliczności, a nie reguła.

Druga interesująca obserwacja prof. Zajenkowskiego jest taka, że wszyscy ludzie mają tendencję do przeceniania własnej inteligencji. – Wszyscy chcemy się widzieć jako ponadprzeciętni w takich pożądanych cechach – wskazuje. Czyli poproszeni o ocenę własnej inteligencji, większość z nas oszacuje, że jest ona ponadprzeciętna. Kiedy ktoś skonfrontuje nas z wynikiem, odzyskujemy zdolność trzeźwej oceny siebie… na jakiś czas. W odcinku usłyszycie też, w jaki sposób Ig Noble mogą przyczynić się do rozwoju nauki, z jakimi problemami zmaga się współczesna psychologia i w jakim wieku człowiek osiąga według psychologów pełnię swoich możliwości psychicznych (o wiele później, niż wam się wydaje).

Zobacz przywoływane badania https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1041608024000591 https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0160289621000799
Show more...
1 month ago
1 hour 4 minutes

Radio Naukowe
#274 Meteoryty – nieprzewidywalne dary niebios | prof. Szymon Kozłowski
👉 https://patronite.pl/radionaukowe
👉 https://wydawnictworn.pl/
Czy wiecie, że na Ziemi znajduje się około tony materiału księżycowego? 300 kilogramów przywiozła ze sobą misja Apollo, ale pozostałych 700 kilogramów to znalezione już na Ziemi meteoryty księżycowe. Spadające do nas kosmiczne okruchy pochodzą nie tylko z Księżyca. Najwięcej to pozostałości po małych lub większych planetoidach, ale zdarzają się też meteoryty z Marsa. – Spadki zdarzają się tak naprawdę codziennie gdzieś na świecie – mówi prof. Szymon Kozłowski, astronom z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego, który prowadzi również youtubowy kanał „W gabinecie astronoma”.

Meteoryty to pozostałości po niedużych skałach z przestrzeni kosmicznej, które spadają na powierzchnię Ziemi. Muszą się w tym celu przedostać przez atmosferę, co jest oczywiście bardzo trudne – ogromnie się w niej nagrzewają, wiele płonie doszczętnie i nie dociera już na powierzchnię naszej planety. To, co nazywa się potocznie spadającą gwiazdą, to meteory – tak rozgrzane, że aż świecące kosmiczne skały. Kawałek, który przetrwa lot przez atmosferę, najczęściej da się rozpoznać po czarnej skorupie obtopieniowej. – Jeśli ktoś chce w Polsce znaleźć meteoryt, to pod Pułtuskiem albo w Morasku to jest najłatwiejsze – poleca astronom.

Meteoryty są fantastycznymi próbkami badawczymi dla naukowców. Pomagają obliczyć, jak stara jest nasza kosmiczna okolica. – Wyznaczony wiek meteorytów wyznacza nam obecnie uznawany wiek naszego Układu Słonecznego – opowiada prof. Kozłowski. Ale to nie wszystko. W badanych meteorytach znajdowały się różnego rodzaju związki organiczne, a w niektórych również woda. To dało początek teoriom, w myśl których woda, a nawet życie na Ziemi, mogły się wziąć właśnie z meteorytów.

W odcinku usłyszycie też o wspaniałych polskich znaleziskach (meteoryty Drelów, Pułtusk, Morasko i inne), o sieci Skytinel, w której można pomóc śledzić występowanie meteorytów, oraz dowiecie się, co to jest bolid i jak odróżnić meteoryt od zwykłego kamienia.
Show more...
2 months ago
1 hour 9 minutes

Radio Naukowe
#273 Dziady – czas, gdy zmarli przychodzili do żywych | prof. Piotr Grochowski
Większość z nas wyruszy na groby bliskich i krewnych w tym tygodniu, w okolicach 1 i 2 listopada. To ważna tradycja, która wydaje się być z nami od zawsze. Tymczasem w dawnej kulturze ludowej (a dobrze udokumentowaną mamy dopiero z XIX wieku) dni, w których miał następować kontakt między światem żywych a umarłych, było w roku kilka. Wiele wskazuje na to, że jednym z ważniejszych (a być może najważniejszym) była Wigilia Bożego Narodzenia. – Jeżeli prześledzimy to, co dzisiaj się dzieje w trakcie wieczerzy wigilijnej, to znajdziemy dosyć dużo elementów zaduszkowych – mówi gość odcinka, dr hab. Piotr Grochowski, folklorysta i historyk literatury, profesor UMK w Toruniu. Rozmawiamy o dziadach, nie tylko w znaczeniu obrzędów zaduszkowych. Oraz szerzej: o kontaktach ze zmarłymi w polskiej kulturze ludowej.

Symbolikę zaduszkową podczas wieczerzy wigilijnej ma oczywiście puste nakrycie zostawiane dla gościa – albo dla zmarłego. W wielu rodzinach do dziś istnieje zasada, że nie wolno wstawać od wigilijnego stołu. To też zgodne z dawnym myśleniem o obecności zmarłych przodków. – Chodziło o to, żeby nie potrącić, nie usiąść na duszy, które, jak wierzyliśmy, tutaj przebywały, a były niewidoczne – wyjaśnia prof. Grochowski. Do tego mamy tradycję wkładania pod obrus wigilijny siana, a dawniej była to słoma. Są zapisy etnograficzne świadczące o wierze w to, że dusze zmarłych mieszkają w „kolankach” słomy. Słomę stosowano też, by pomóc odejść komuś, kto długo konał – wierzono, że słoma pomaga wyciągnąć duszę z człowieka.

W polskiej kulturze ludowej granica między światem żywych a zmarłych nie była ostra. Zmarli mogli ją przekraczać i chętnie to robili. Wierzono, że szczególnie związani są z miejscami, w których przebywali za życia. Stąd zwyczaj odprawiania dziadów w domu kupionym z drugiej ręki – nawet jeśli nikt z rodziny obecnych właścicieli jeszcze w nim nie umarł, to przecież mogą być z nim związane dusze rodziny, która żyła tam wcześniej. Zmarli mogli pomagać żywym, mogli im też szkodzić, więc ważne, by utrzymać ich przychylność. 

Z duszami starano się obchodzić ostrożnie. – W kulturze ludowej zwykle chowano ludzi bez butów. Miało to utrudnić zmarłym powrót na ten świat w sposób niekontrolowany – opowiada profesor. Były jednak wyjątki: jeśli umierała młoda matka, do trumny kładziono ją w butach, by mogła wracać karmić swoje dziecko.

A w powrotach kontrolowanych pomagały właśnie obrzędy zaduszne oraz dziady w sensie ludzi, żebraków. Wierzono, że jako wędrowcy są nieco bliżej zaświatów, a ich modlitwa ma wielką moc. Nie szczędzono im więc wsparcia i jedzenia, jeśli tylko warunki na to pozwalały. – Na terenach katolickich karmienie żebraków jest właśnie pewnym substytutem karmienia zmarłych bezpośrednio na grobach – wskazuje prof. Grochowski. Bo tam, gdzie dominującą kulturą była prawosławna, ludzie przynosili jedzenie i picie dla zmarłych na cmentarz.

W odcinku usłyszycie też, dlaczego jedzenie na wieczerzę dla zmarłych powinno być gorące, jak się różniło tradycyjne kobiece i męskie podejście do zmarłych i dlaczego wierzono, że odejście duszy w zaświaty to proces, który zajmował nawet trzy dni. Poruszamy też leciutko temat współczesnych rodzimowierców, o których profesor napisał swoją ostatnią książkę. W planach kolejny odcinek z prof. Grochowskim – właśnie na ten temat.
Show more...
2 months ago
1 hour 17 minutes

Radio Naukowe
Paradoks linii brzegowej – dlaczego nie znamy długości polskiego wybrzeża? | dr Paulina Rowińska (AUDIOBOOK)
⚠️ Ostatnie godziny przedsprzedaży = skorzystaj z najlepszej oferty ⚠️
🎧 Posłuchaj całości audiobooka: https://wydawnictworn.pl/p/mapomatyka-jak-mapy-prowadza-nas-i-zwodza-paulina-rowinska-audiobook/
Paradoks linii brzegowej – dlaczego nie znamy długości polskiego wybrzeża? | dr Paulina Rowińska📚 Kup książkę: https://wydawnictworn.pl/p/mapomatyka-jak-mapy-prowadza-nas-i-zwodza-paulina-rowinska-ksiazka-papierowa/
Show more...
2 months ago
32 minutes

Radio Naukowe
#272 Zwodnicze mapy – gdyby Ziemia była płaska, byłoby łatwiej | dr Paulina Rowińska
🗺️ https://radionaukowe.pl/mapomatyka  
OSTATNIE DNI PRZEDSPRZEDAŻY = najlepsze ceny tylko do 26.10 do północy 
Nasza księgarnia: https://wydawnictworn.pl/

W XVI wieku Gerard Merkator opracował odwzorowanie Ziemi na płaszczyźnie, z którego w zasadzie korzystamy do dziś. Rozciąga i powiększa obszary bliższe biegunom, co dość wygodnie (z perspektywy Europy) składa się z tym, że na półkuli północnej leży sporo bogatych i wpływowych państw. To nie był jednak cel Merkatora. Jego mapa miała służyć żeglarzom, więc świetnie oddaje potrzebne podczas żeglugi kąty. Zaburzenie wielkości kontynentów jest efektem ubocznym przyjętych założeń. – Mapy są tworzone po to, żeby były użyteczne. Każde odwzorowanie się do czegoś przydaje – mówi dr Paulina Rowińska, matematyczka i popularyzatorka nauki, autorka świetnego debiutu „Mapomatyka. Jak mapy prowadzą nas i zwodzą”, który ukazuje się właśnie w naszym Wydawnictwie RN. Na odwzorowaniu Merkatora opierają się różne mapy, na przykład to z Google Maps w naszych telefonach.

Gdybyśmy zdecydowali się zachować wielkości kontynentów, to musimy zmienić ich kształty. Tak wygląda odwzorowanie Galla–Petersa, na którym kontynenty są jednak dziwnie wydłużone. Krytycy porównywali je do wiszących kalesonów. Problem wynika oczywiście z tego, że Ziemia jest trójwymiarową sferą, a próbujemy ją odwzorować na płaskiej kartce.

Spora część naszej rozmowy dotyczy matematyki, bo mapy i matematyka są ze sobą nierozerwalnie związane (stąd tytuł!). – Ludzie matematyki się po prostu boją, mimo że nie ma czego się bać, bo matematyka jest za wszystkim – mówi dr Rowińska. Choć jest nauką abstrakcyjną, to stoi za stworzeniem domów, w których mieszkamy, technologii, z których korzystamy na co dzień. Zdaniem dr Rowińskiej, matematyka uczy innego sposobu myślenia, ale  programy szkolne niestety niezbyt to odzwierciedlają. Uczymy się rozwiązywać powtarzalne zadania, a nie dowiadujemy się, do czego to wszystko służy.

W odcinku usłyszycie też, w jaki sposób mapy mogą ratować życie, dlaczego matematycy muszą udowadniać nawet to, że 1+1=2, oraz dlaczego nie da się zmierzyć wybrzeża. A po więcej ciekawostek, świetnie opowiedzianych historii i przepiękne ilustracje zapraszamy do książki „Mapomatyka. Jak mapy prowadzą nas i zwodzą”, Wydawnictwo RN, tłumaczenie z angielskiego: Michał Rogalski.

Tranksrypcja na https://radionaukowe.pl/
Show more...
2 months ago
1 hour 7 minutes

Radio Naukowe
Grzyby na tropie zbrodni – detektywi, którzy zaufali fundze | prof. Marta Wrzosek, Karolina Głowacka
🍄‍👉 https://radionaukowe.pl/grzyby
🎧 AUDIOBOOK: https://wydawnictworn.pl/p/w-czym-grzyby-sa-lepsze-od-ciebie-marta-wrzosek-karolina-glowacka-audiobook/
⚠ do 26.10 TRWA PRZEDSPRZEDAŻ = najlepsze ceny
📚 Nasza księgarnia: https://wydawnictwoRN.pl/
Show more...
2 months ago
35 minutes

Radio Naukowe
#271 Grzyby – trują, leczą, odurzają, smakują i są wszędzie | prof. Marta Wrzosek
🍄‍🟫👉 radionaukowe.pl/grzyby
📙 Książka Marty Wrzosek i Karoliny Głowackiej "W czym grzyby są lepsze od Ciebie?"
⚠️ TRWA PRZEDSPRZEDAŻ = najlepsze ceny
📚 Nasza księgarnia: https://wydawnictworn.pl/



W 1973 roku grupa historyków i antropologów zabrała się za badanie krypty ze szczątkami króla Kazimierza Jagiellończyka i jego żony Elżbiety Rakuszanki. Szkielety trzeba było odwinąć (zapakowano je szczelnie w płótna przesypane jeszcze wapnem gaszonym, bo król przed śmiercią zachorował i obawiano się epidemii) i zmierzyć, przeanalizować. Mniej więcej rok do trzech lat później członkowie grupy badawczej zaczęli umierać. Czego zabrakło przy badaniach? Okazuje się, że… mykologa! Na dobrze nawiezionych tkaninach przez setki lat rozwijały się kolejne pokolenia zarodników Aspergillus flavus, kropidlaka żółtego – bardzo toksycznego grzyba, który zainfekował układy oddechowe badaczy i doprowadził do ich śmierci. – Bakterie i grzyby są absolutnie wszędobylskie – mówi mykolożka prof. Marta Wrzosek. Wspólnie napisałyśmy książkę „W czym grzyby są lepsze od ciebie?”, której pięknie ilustrowane, starannie wydane wznowienie ukazuje się właśnie w naszym Wydawnictwie RN.

Grzyby dosłownie otaczają nas ze wszystkich stron. Ich mikroskopijne zarodniki fruwają w powietrzu, grzyby żyją w ziemi, w morzach i oceanach, na pustyniach, w naszych ciałach i na ich powierzchni. – Najbardziej ostrożne szacunki już sprzed wielu lat mówiły o tym, że na pewno na Ziemi jest półtora miliona gatunków. Natomiast w tej chwili szacunki są takie, że dwa i pół miliona – opowiada prof. Wrzosek. W tym ogromie gatunków są takie, które wpływają na nas pozytywnie, i takie, które nam szkodzą. Inny reprezentant wymienionego już rodzaju Aspergillus lubi sobie rosnąć na naszym jedzeniu, zwłaszcza suszonych owocach czy orzechach, ale też na pieczywie i przetworach. Dżem z warstewką pleśni na wierzchu bezwzględnie wyrzucamy! Nie każda pleśń to Aspergillus, ale po co ryzykować zatrucie mykotoksynami.

W sztuce pozostały dowody, że ludzie od bardzo dawna eksperymentują z różnymi rodzajami grzybów, które wpływają na ludzką świadomość. Dawniej korzystali z nich szamani, sporą popularnością cieszą się też teraz. Prof. Wrzosek jest zwolenniczką badań nad łysiczkami. – Psylocybina jest środkiem, który może być wykorzystany leczniczo – tłumaczy. Obiecująco wyglądają na przykład badania (obwarowane wieloma obostrzeniami) nad jej stosowaniem w leczeniu depresji lekoopornej. Za to zażywanie na własną rękę preparatów z muchomora to według niej duże ryzyko, bo poszczególne składniki występują w konkretnych osobnikach w sposób nieprzewidywalny i łatwo o zatrucie. – Eksperymentowanie z muchomorami nie jest racjonalne. To się po prostu nie opłaca. To może być bardzo niebezpieczne – wyjaśnia.

W odcinku usłyszycie też, co widzi mykolog na miejscu zbrodni, dlaczego grzybica stóp to wcale nie oznaka niedopatrzeń w zakresie higieny i dlaczego w średniowieczu to biedakom odpadały kończyny, a bogaczom niekoniecznie (spoiler: sporysz w życie!). A po więcej zapraszamy do naszej pięknej książki.

Show more...
2 months ago
1 hour 44 minutes

Radio Naukowe
Czego gady szukały w wodzie? – "W Głębiny" Daniel Tyborowski [AUDIOBOOK]
Cały audiobook + PDF z ilustracjami dostępny tutaj:
https://wydawnictworn.pl/p/w-glebiny-ewolucyjna-podroz-morskich-gadow-i-ssakow-daniel-tyborowski-audiobook/

Z przyjemnością przedstawiamy fragment audiobooka "W głębiny. Ewolucyjna podróż morskich gadów i ssaków" dr. Daniela Tyborowskiego, wydanego przez nasze Wydawnictwo RN. Czyta Wojciech Żołądkowicz

O książce:
https://radionaukowe.pl/glebiny


Historia życia w oceanach nie ustępuje dramatyzmem tej, która rozgrywała się na lądzie. Od 250 milionów lat wodne ekosystemy są zasiedlane przez potomków lądowych kręgowców, a między gatunkami toczy się ewolucyjny wyścig o dominację. Kolejni władcy mórz rosną w siłę i upadają, ustępując miejsca nowym.

Ta książka to więcej niż bestiariusz najbardziej spektakularnych gatunków morskich gadów i ssaków. To odczytany z zapisu kopalnego popis ewolucji, której mechanizmy doprowadziły do powstania morskich maszyn do zabijania.

W książce przeczytasz o ikonicznych ichtiozaurach, gigantycznych plezjozaurach i mozazaurach, żółwiach dwukrotnie większych od człowieka, waleniach i współczesnych półwodnych ssakach, które najwidoczniej kusi w pełni morski tryb życia. Dowiesz się, dlaczego to, co działo się w morzach miliony lat temu, ma wpływ na współczesne ekosystemy, a także jakie zwierzęta żyły w morzach na terenie współczesnej Polski.

 Ich ślady są dookoła nas – czasem wystarczy się tylko dokładniej rozejrzeć.To znakomita pozycja dla wszystkich pasjonatów paleoświata – zwłaszcza tych, którzy nie wierzą na słowo, bo chcą poznać argumenty i dowody, na podstawie których naukowcy rekonstruują życie sprzed milionów lat.

"Skamieniałości same w sobie są nieme, ale paleontolog, za pomocą wiedzy na ich temat, niczym za dotknięciem różdżki sprawia, że zdradzają one swoje tajemnice i otwierają drzwi do bardzo dalekiej przeszłości. To, co było tylko kawałkiem skały, nagle staje się częścią barwnych opowieści" - ze wstępu

#dumna_autopromocja
Show more...
2 months ago
29 minutes

Radio Naukowe
#270 Morskie potwory – co żyło w morzach w erze dinozaurów? | dr Daniel Tyborowski
Książka Daniela: https://radionaukowe.pl/glebiny/
Nasza księgarnia: https://wydawnictworn.pl/
Paleoplakaty: https:/radionaukowe.pl/plakaty/

– W sumie foka to taki pies, tylko okryty grubą warstwą tkanki tłuszczowej, żeby nie było zimno – rzuca w odcinku dr Daniel Tyborowski i jakkolwiek brzmi to dziwacznie, jest w tym sporo racji. Dr Tyborowski jest paleobiologiem z Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego i autorem książki „W głębiny. Ewolucyjna podróż morskich gadów i ssaków”, którą wydajemy w naszym Wydawnictwie RN. Rozmawiamy o meandrach ewolucji tych zwierząt. Z dowodów kopalnych wiemy, że w dziejach Ziemi kręgowce wyszły z wody na ląd tylko raz, jakieś 400 milionów lat temu. Od mięśniopłetwych ryb, które zdecydowały się na taki szalony krok, rozwinęły się wszystkie późniejsze linie zwierząt (tak, i ty też jesteś poniekąd rybą). Ciekawe jest to, że wiele z nich w późniejszych okresach decydowało się do wody powrócić.
 
– To jest taki spektakularny popis ewolucji, że my widzimy jak na dłoni, jak zwierzęta, które żyły w jednym środowisku, adaptują się do innego – mówi dr Tyborowski. Pierwszy udany powrót kręgowców do mórz nastąpił około 250 milionów lat temu. Wymieranie permskie, największe w dziejach Ziemi, zmiotło z jej powierzchni bardzo wiele stworzeń, w tym również morskich. – Zrobiło się miejsce w oceanach – opowiada dr Tyborowski. Zwierzęta korzystały ze zwolnionych nisz ekologicznych i stopniowo coraz lepiej przystosowywały się do nowego środowiska. Ewolucja konwergentna w morzach działa wręcz modelowo: niespokrewnione ze sobą gatunki wyglądają podobnie, bo każdy z nich niezależnie przekształca się tak, by jak najlepiej dostosować się do warunków. A z początku wcale nie było łatwo. – Walenie wywodzą się od saków kopytnych, co może być zaskoczeniem, ale no taka jest prawda – wskazuje paleobiolog. Czyli kuzynem wieloryba jest hipopotam, a fok koty i psy (co wyjaśnia początek artykułu). Znaleziska paleontologiczne uczą nas ogromnie dużo o przeszłości miejsc i gatunków. Niektóre obszary Polski – Góry Świętokrzyskie, Śląsk, Opolszczyzna – obfitują w cenne znaleziska. W odcinku jest zresztą dużo o kuchni pracy paleontologów: skąd wiedzą, to co wiedzą.

Na podstawie danych z przeszłości możemy spróbować przewidzieć przyszłość. Na przykład około 93 miliony lat temu, w połowie kredy, doszło do kolejnego wymierania, w którym wyginęły na przykład morskie ichtiozaury. – Pilotażowe badania pokazują, że w skałach z tego czasu mamy podwyższoną zawartość rtęci – opowiada dr Tyborowski. Można więc przypuszczać, że wielkie morskie drapieżniki wyginęły z powodu kumulacji rtęci w organizmach. Możliwe, że to samo grozi współczesnym nam zwierzętom, na przykład orkom. Z odcinka dowiecie się też, dlaczego trzeba znać ichtiozaury, dlaczego ludzie i węże tak naprawdę są czworonogami, jakim cudem paleontolog może wiedzieć, jaki węch miało jakieś wymarłe stworzenie, i jak wyglądają zęby foki krabojada (bardzo dziwnie!). Uwaga: wysłuchanie grozi zarażeniem się pasją paleontologiczną!

#autopromocja
Show more...
2 months ago
1 hour 29 minutes

Radio Naukowe
Nowości Wydawnictwa RN – Tyborowski [W głębiny], Rowińska [Mapomatyka], Wrzosek, Głowacka [Grzyby]
✨ Już są! Nowe ksiażki Wydawnictwa RN! 🥳 Rusza przedsprzedaż! 🛒 Czekaliście, pytaliście, a my po cichutku pracowaliśmy. Czuliśmy presję, żeby nowe książki utrzymały poziom zeszłorocznych. Mamy nadzieję, że się udało! Ciekawa jestem Waszych opinii Dajcie znać!


Oto nasze książki 2025 r.:


🐋 W GŁĘBINY. Ewolucyjna podróż morskich gadów i ssaków, Daniel Tyborowski
https://radionaukowe.pl/glebiny

🌍 MAPOMATYKA. Jak mapy prowadzą nas i zwodzą. Paulina Rowińska
https://radionaukowe.pl/mapomatyka

🍄 W czym GRZYBY są lepsze od Ciebie? Marta Wrzosek, Karolina Głowacka
https://radionaukowe.pl/grzyby


👉 Wygodne zakupy: https://wydawnictwoRN.pl

Show more...
3 months ago
23 minutes

Radio Naukowe
#269 Ludzka komórka – aż dziw, że ta maszyneria działa | dr Takao Ishikawa
Słuchasz nas regularnie? Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukowe
***
Ze szkoły mniej więcej pamiętamy obrazek: obszerna komóreczka otoczona błoną, w środku jądro, jakieś mitochondrium, całość pływa wygodnie w cytoplazmie. To oczywiście uproszczone przedstawienie. Podstawowa zmiana jest taka, że w komórkach nic wygodnie nie pływa: elementów jest bardzo dużo i są ciasno upchane. Ma to swoją funkcję. – Dzięki temu różne cząsteczki mogą ze sobą w uporządkowany sposób oddziaływać – wyjaśnia gość odcinka, dr Takao Ishikawa z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego. – Współczesne badania pokazują, że w komórce jest bardzo, bardzo tłoczno – dodaje. Rozmawiamy o niesamowicie złożonym i dopracowanym ewolucyjnie mechanizmie, jakim jest komórka.

W jądrze komórkowym informacja genetyczna zostaje poddana transkrypcji, czyli przepisana na cząsteczki RNA. Nieduży fragment DNA rozwija się, przepisuje do RNA i zwija z powrotem. – Zapis genetyczny w każdej komórce w zasadzie jest taki sam, ale w zależności od tego, w jakiej tkance dana komórka się znajduje, to stopień superskrętów w różnych obszarach materiału genetycznego może być różny, co się przekłada właśnie na to, że różne geny są aktywne w jednej tkance, a inne w drugiej tkance – tłumaczy mój gość. Cząsteczki mRNA wydostają się z jądra komórkowego i trafiają do rybosomów, gdzie stykają się z innym rodzajem RNA: transferowym, tRNA. W rybosomie poszczególne aminokwasy łączą się w łańcuch białkowy, który odzwierciedla informację genetyczną. Komórki bowiem na co dzień są bardzo zajęte produkowaniem białek.

W odcinku omawiamy też oczywiście pozostałe elementy komórki, a jest ich sporo. Będzie o błonie komórkowej, mitochondriach, retikulum i aparacie Golgiego. Dowiecie się też, jaka komórka w ludzkim ciele jest największa, a jaka najmniejsza, dlaczego nie do końca da się stworzyć sztuczną komórkę do badań i skąd wiemy, że mitochondria mają pochodzenie bakteryjne. 

Posłuchajcie, zachwycicie się swoim organizmem!
Show more...
3 months ago
1 hour 19 minutes

Radio Naukowe
#268 Biblia a historia – dyskusja badaczy | prof. Marcin Majewski, prof. Łukasz Niesiołowski-Spanò
Walka tytanów, czy spotkanie mędrców? – pytam. – Ani to, ani to. Raczej koleżeńskie spotkanie – mówi skromnie, acz z uśmiechem, prof. Łukasz Niesiołowski-Spanò, dziekan Wydziału Historii UW i historyk starożytnej Palestyny. W odcinku dyskutują wspólnie z prof. Marcinem Majewskim, hebraistą, biblistą i teologiem z UPJP2 oraz wykładowcą Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Publiczne występy obu uczonych są niezwykle popularne (również te w RN). Po namowach, szczególnie ze strony patronów, postanowiliśmy zorganizować wspólne spotkanie.

Na początek rozważamy, czym różni się podejście do Biblii przedstawicieli dwóch dyscyplin?  – Biblista będzie bardziej zadawał pytanie: po co jest ten tekst? Dlaczego autor to opisał tak, jak to opisał? Gdzie indziej umieszczamy tę ideę, nazwijmy górnolotnie, prawdy – mówi prof. Majewski. – Historyk szuka dowolnych źródeł, które mu naświetlą przeszłość. I Biblia jest jednym z takich źródeł, rzeczywiście wyjątkowych. (…) Ale jak historyk widzi źródło, to zawsze wzbudza w sobie wątpliwość, czy to źródło nie wprowadza go w maliny – podkreśla prof. Niesiołowski.

W odcinku rozmawiamy o datowaniu tekstów biblijnych, szczególnie Pięcioksięgu: ile w tych tekstach jest koncepcji nowatorskich, a ile zapożyczeń z innych kultur (Babilon, Egipt, Grecja…); o tym, jak kształtował się monoteizm i o możliwych przyczynach tak spektakularnego sukcesu. Zastanawiamy się też, jakie intencje mieli autorzy Biblii. Czy sami byli pobożni?

Zapraszamy gorąco!

****
Drodzy, niedługo nowości w naszym wydawnictwie, zajrzyjcie na wydawnictworn.pl i zapiszcie się na newsletter, żeby nie przegapić

Polecamy też poprzednie rozmowy z gośćmi odcinka (występy solo)
Biblia – czy tłumaczenia wiernie przekazały nam tekst Pisma? | prof. Marcin Majewski (odc. 251)
Początki judaizmu – z jakich kultów zrodził się potężny Bóg Izraela? | Łukasz Niesiołowski-Spanò (odc. 164)
Kto, kiedy i po co napisał Biblię? Nowe datowanie Starego Testamentu | prof. Ł. Niesiołowski-Spanò (odc. 58)

Podobne tematy:
Chrześcijanie pierwszych wieków - kim byli i w co tak naprawdę wierzyli? | prof. Robert Wiśniewski (odc. 219)
I książka na ten temat: https://radionaukowe.pl/publikacje/chrzescijanie/ 

Islam i dżihad – czy są nierozłączne? O początkach działania Mahometa | prof. Katarzyna Pachniak (odc. 101)


Show more...
3 months ago
1 hour 53 minutes

Radio Naukowe
#267 Egipt faraonów – monumentalne piramidy i zuchwałe kradzieże | prof. Karol Myśliwiec
Archeolog prowadzący wykopaliska w Egipcie ma do „ogarnięcia” ogrom wiedzy, bo historia starożytnego Egiptu obejmuje, bagatela, ponad 3000 lat. Pierwsze piramidy dla Egipcjan z czasów Kleopatry były starożytnym zabytkiem sprzed ponad 2000 lat! – To jest historia onieśmielająca, ale i bardzo zachęcająca – zauważa gość odcinka, prof. Karol Myśliwiec, wybitny polski archeolog i egiptolog. Bo do badania jest mnóstwo. Choćby piramidy właśnie: ich stożkowaty kształt miał zbliżać pochowanych w nich ludzi do Ra, boga słońca. Nie mamy jasności, jak je budowano; architekci są w miarę zgodni, że musiano do tego stosować systemy ramp, zapewne bardzo skomplikowane. Wiadomo natomiast, że projektanci piramid musieli w swojej pracy uwzględnić ważną rzecz: zmyłki i pułapki na rabusiów grobów. Bo okradanie piramid to bynajmniej nie nowożytny proceder. Już w starożytności był zorganizowaną działalnością i zamieszani byli w niego urzędnicy czy nawet strażnicy grobowców.

Praca archeologa jest pełna niespodzianek. – Nie ma schematu jednego, merytorycznego czy technicznego, który można by przyłożyć do każdych wykopalisk – podkreśla prof. Myśliwiec. – Kiedy widać, jaki materiał wychodzi i jaki trzeba będzie opracowywać, archeolog musi wybierać metodę albo wymyślać nowe metody, bo w każdym innym przypadku po prostu można szkodzić zabytkom. Na tym polega między innymi urok archeologii. Nigdy człowiek nie wie, co będzie następnego dnia.

Państwo polskie nie prowadzi aktualnie w Egipcie własnych wykopalisk na taką skalę jak Niemcy czy Francuzi, ale polskich archeologów jest w Egipcie sporo. Profesor opowiada, że w niemal każdej zagranicznej misji wykopaliskowej znajdzie się ktoś z Polski. – Pod względem metodologicznym polska szkoła należy do najlepszych i taką ma właśnie reputację na całym świecie – mówi egiptolog. A czy każdy specjalista marzy o odkryciu nieznanego grobu faraona i dokonaniu przewrotu w dziedzinie? – Jestem najszczęśliwszy w świecie, jeżeli odkrywam kogoś czy coś, o czym nie miałem zielonego pojęcia, że istnieje. I to jest naprawdę wspaniałe – tak podsumowuje to prof. Myśliwiec.

W odcinku posłuchacie też o tym, dlaczego jeszcze kilkadziesiąt lat temu Egipcjanie niechętnie patrzyli na starożytne fascynacje Europejczyków, czym objawiał się „nekrosnobizm” starożytnych Egipcjan, kim jest rajs, na czym polegał geniusz architekta Imhotepa i jak to jest z tym nowym Muzeum Egipskim w Kairze. Ogromnie polecam, profesor to skarbnica wiedzy i słucha się go przeprzyjemnie! 

W odcinku wspominamy również o planowanej polskiej misji archeologiczna w grobowcu faraona Szepseskafa, na którą trwa zbiórka: https://patronite.pl/app/fundraise/cQUlaApVeb6

Rozmowa jest piątą, ostatnią w tym roku odsłoną cyklu wywiadów z doświadczonymi i zasłużonymi uczonymi, jaki powstaje we współpracy Radia Naukowego i Polskiej Akademii Nauk w ramach projektu „Nauka mojej młodości”. Poprzednie znajdziesz pod numerami  242, 247, 252. 259

Polecamy książkę prof. Myśliwca https://wydawnictwo.umk.pl/produkt/w-cieniu-dzesera-badania-polskich-archeologow-w-sakkarze
Show more...
3 months ago
1 hour 39 minutes

Radio Naukowe
Nowy odcinek co czwartek, godz. 6:30 || Wirtuale 2025, Podcast Roku 2024 i 2023, Medal Polskiego Towarzystwa Fizycznego 2024, Popularyzator Nauki 2023, Pop Science 2023 || RN to mądre rozmowy o naszym świecie i nas samych. O próbach zrozumienia rzeczywistości na najgłębszym poziomie. Rozmawiam z naukowcami i naukowczyniami, którzy - fenomenalnie! - opowiadają o swoich badaniach i dziedzinach wiedzy. Dyskutujemy nie tylko o tym CO wiemy, ale też SKĄD to wiemy. Zobacz nasze Wydawnictwo RN: https://radionaukowe.pl/wydawnictwo/ 👉 Zostań Patronem: https://patronite.pl/radionaukowe 👉 Wesprzyj jednorazowo: https://suppi.pl/radionaukowe 👉 Więcej: https://radionaukowe.pl/ 👉 Sprawdź nasze WYDAWNICTWO RN https://radionaukowe.pl//wydawnictwo, audiobooki dla naszej publiczności taniej, skorzystaj z kodu: sluchamRN